niedziela, 1 marca 2015

Rozdział 6 'Płyniemy na tą wyspę?!'

Piszcie, komentujcie, żebym wiedziała że to przeczytaliście i że mam dla kogo pisać! :P



  - Do zobaczenia, kochanie - szepnął Harry przytulając Darcy.
  - Kiedy sie zobaczymy? - spytała Mała ocierając wierzchem dłoni kilka łez.
  - Za dwa tygodnie do nas dołączysz. - uśmiechnął się mężczyzna, całując ją w czułko.
  - Czemu nie mogę już teraz?
  - Musimy tam wszystko przygotować - wyjaśnił Harry, ale na jego policzkach, pojawiły się rumieńce. - A narazie zajmie się tobą wujek Lou i ciocia Eleaonor, dobrze?
  - Dobrze - powiedziała dziewczynka.
  - Dzwoń jak będziesz chciała z nami porozmawiać - uśmiechnęłam się i mocno ją przytuliałam.
  - Do zobaczenia. - powiedzieliśmy oboje po czym wsiedliśmy do samochodu, zostawiając Małą razem z dziećmi Louisa i Eleaonor.
  -To jak, jedziemy? - spytał Styles kiedy znaleźliśmy się w samochodzie
  -Jedziemy, chociaż zupełnie nie wiem gdzie - zaśmiałam się patrząc jak mężczyzna wyjeżdża z parkingu i wjeżdża na ulicę.
  -Musisz mi zaufać - uśmiechnął się.
***
  Siedzimy w samolocie. W dalszym ciągu nie wiem dokąd lecimy bo jak tylko pilot zaczął mówić, to Harry postanowił akurat poinformować mnie jak pięknie wyglądam. Naprawdę, myślałam że go zabiję! To takie denerwujące kiedy nie masz zielonego pojęcia gdzie lecisz i nikt z twojego otoczenia nie chce ci powiedzieć.
  -Skarbie - zamruczał Harry delikatnie całując mnie w ramie - Gniewasz się na mnie?
  -Nie.. No co ty! - krzyknęłam sarkastycznie, a on tylko się roześmiał.
  -Uwielbiam cię.. - pocałował mnie w policzek, a ja uśmiechnęłam się nieśmiało.. 
***
  -Kochanie, powiedz mi, długo jeszcze będziemy płynąć? - spytałam, wyglądając przez burtę.
  -Cierpliwości - uśmiechnął się do mnie 
  Westchnęłam cicho i oparłam się o niego plecami, tym samym opierając obolałe stopy, o krawędź łodzi.
  -Powiedz mi chociaż, jak długo tam będziemy - zajęczałam żałośnie starając się wypatrzeć jakiekolwiek oznaki życia. 
  -Pewnie z 3 tygodnie.. Może dłużej.. - Harry przestawił jakąś dźwignię, przez co łódka przyspieszyła
  -To nie wiesz? - wykrzyknęłam
  -Skarbie - westchnął - Cierpliwości, proszę.
  Zamknęłam się więc i postanowiłam dalej podziwiać niekończącą się niebieską taflę wody, niesamowicie mieniącą się przy tym cudownym zachodzie słońca.
  -Mam nadzieje że wiesz co robisz.. Słońce niedługo się schowa, a nie chciałabym zostać na środku morza w ciemnościach.
  -Nie martw się. 
Nagle zauważyłam że przed nami wyłania się jakiś kształt. Wyostrzyłak wzrok i dostrzegłam ledwie zauwżalny kształ wyspy w oddali. Spojrzałam na Harrego, ktory już wiedzia że ją zauważyłam, i uśmiechał się pod nosem.
  -Płyniemy na tą wyspę? - spytałam
  -Tak.
  -Kupiłeś wyspę?! - wykrzyknęłam, a mój głos roznósł się echem dookoła.
  -Tak. 
  -Będziesz mówić tylko 'tak'?
  -Tak.
  -A kochasz mnie? - uśmiechnęłam skę zadziornie
  -Tak.
***
  -Poczekaj, już ci pomagam wyjść - powiedział mój ukochany, gdy w końcu dobiliśmy do brzegu, a tak właściwie, kiedy udało mu się przycumować łódź do małego pomostu
  -Wstań i złap mni za rękę - poinstrułował mnie, a ja wykonałam jego polecenie.
  -No - szepnął przyciskając moje ciało do swojego. - A teraz choć.
Harry ujął moją dłoń i pociągnął mnie w stronę domu, niesamowitego domu, w samym środku wyspy.
  -Kochanie, a co z walizkami? - zdałam Sonię nagle sprawę że nie zabraliśmy ich z lotniska
  -Jutro ktoś je przywiezie - uśmiechnął się - A teraz chodź.
  Przeszliśmy przez plaże i w końcu stanęliśmy na rozgrzanych kamiennych schodach, prowadzących na górę, do wejścia. 
  -Zapraszam - uśmiechnął się do mnie mężczyzna, gdy podeszłam do szklanych drzwi, które przedemną otworzył.
  Ruszyłam do przodu, jednak on w ostatniej chwili podniósł mnie, przy po raz kolejny przenieść mnie przez próg.
  -Witaj w naszym nowym wakacyjnym domu. - uśmiechnął się stawiając mnie na ziemi i całujac w szyję.
***********
  Rodział prawdopodobnie wyszedł totalnie bez sensu. Dawno nie pisałam.. Trochę się chyba odzwyczaiłam..
  Powinnam chyba uczyć się do egzaminów, które będę miała w kwietniu ale ponieważ dostałam od was niesamowicie dużo wiadomości, z prośbami o kolejny rozdział, postanowiłam go napisać. 
  Kolejny rodział dodam jeśli będzie conajmniej 7 komentarzy, i prawdopodobnie dopiero wtedy gdy będę miała chwilkę wolnego..
  Przepraszam, że nie pisałam.. Trochę jednak zmieniło się w moim życiu i nie mam już takich pomysłów na tego bloga. Ostatnio wpadł mi jednak pomysł na książkę i myślę że postaram się go zrealizować.. 
  Proszę o komentowanie i pisanie do mnie na maila (z formularza kontaktowego, gdzieś na dole po prawej), jednocześnie zapraszam na moją stronę na Facebooku, na którą wrzucam zdjęcia w miarę regularnie.

https://www.facebook.com/pages/AlexArt/1552667658353411

  Pozdrawiam,
  Alex xox