piątek, 8 sierpnia 2014

Rozdział 5 'Nie jestem aż tak zdesperowany!'

-Kochanie.. - usłyszałam ciche mruczenie koło ucha - Wstawaj..
  Jęknęłam tylko żałośnie i spróbowałam odwrócić się od źródła głosu, jednak na nic się to zdało..
 -Słońce.. Wstawaj. - szept stał się głośniejszy
  -Spadaj - mruknęłam rozzłoszczona 
  Byłam zmęczona. Czułam się jakbym spała zaledwie godzinę, a moja głowa bolała od nadmiernej ilość alkoholu. Chciałam spać. Potrzebowalam tego.
  -Spadaj? Nie ładnie.. - głos postanowił dalej mnie nękać i chyba w zadość uczynieniu, postanowił w ekspresowym tępie postawi mnie na nogi. Dosłownie.
  Bez żadnego oporu, podniósł mnie z łóżka i ruszył w jakąś nieznaną mi stronę. Oparłam tylko głowę o jego ramię i starałam się nie zwracać uwagi na trzęsienie by ponownie wrócić do krainy snów.. Jednak to też nie było mi dane bo obiekt który jeszcze przed chwilą niósł mnie, teraz wszedł do jakiegoś mniejszego pomieszczenia i.. Odkręciła kurek z wodą, która już po chwili znalazła się na moich nogach.
  -Aaa!! - zapiszczałam podskakując gwałtownie i próbując w jakiś sposób odsunąć się od wody. I to w dodatku zimnej wody!
  -Czy ciebie juz do końca porąbało?! - wydarłam się na Harrego, który raczej niezbyt się przejmować tym co mówię.
  -Nie ale jeśli na 20 min nie będziemy ubrani i gotowi do wyjścia, to spóźnimy się na samolot. - powiedział spokojnie ponownie wpychając mnie pod prysznic, z którego tym razem lala się juz cieplejsza woda.
  -Nienawidzę cię - syknęłam wściekła
  -Oh.. - zrobił smutną minkę choć jego oczy sprawiały wrażenie bardziej zadziornych niż zasmuconych - Mógłbym przysiądz że wczoraj powiedziałaś mi że mnie kochasz i dość głośno krzyczałaś moje imie..
  Prychnęłam wściekła ale i tak przyciągnęlam go do siebie i pocałowałam mocno. W końcu to mój mąż.
  -Hola, hola, moja żono. - zaśmiał się gdy oplotłam nogami jego biodra - Nie wyrobimy się. Jeszcze musimy się ubrać i spakować. A narazie nie jestem aż tak zdesperowany żeby uprawiać z tobą 5 minutowy seks.
  -A jeśli ja jestem - spytałam uśmiechając się zadziornie
  -To będziesz musiała wytrzymać do wieczora - powiedział i powoli puścił moje pośladki, sprawiając tym samym że stanęłam na podłodze.
  Zdenerwowana, wyszłam spod prysznica, wytarłam się szybko i włożyłam jakąś koszulkę i spodnie. Rozczasałam włosy, które wyglądały całkiem znośnie i zrobiłam sobie delikatny makijaż podczas kiedy to Harry się golił. Nie odezwałam się do niego ani słowem, do czasu aż nie przyszedł do mnie, do pokoju sypialnego. 
  -Przepraszam.. - szepnął kucając przy mnie, kiedy to siedząc na kanapie, probowałam zakleić sobie obtarte przez buty miejsca na stopie. - Nie powinienem był cię tak drastycznie budzić ale.. To wszysto mnie trochę przerosło.
  Popatrzyłam na niego w lekkim zdziwieniu.
  -Co przerosło?
  -Cały tej ślub.. Bo.. Teraz już nie będzie tak samo. -spuścił głowę w dół i korzystając z okazji, pocałował czerwone miejsce na moim prawym ścięgnie.
  -Niby czemu? - spytałam oklejając plastrem kolejne zaczerwienienie, które mogło boleć gdy włożę stopę w buty
  -Bo.. Lia.. Teraz wszystko się juz zmieni. Poprostu wszystko! - jęknął żałośnie
  -Skarbie.. - szepnęłam całując go w czoło - Masz wątpliwości?
  -Nie. - odparł natychmiast, a ja się uśmiechnęłam.
  -Więc się nie martw. Będzie dobrze. - uśmiechnęłam się - W końcu nasze życie zależy tylko od nas - dodałam i pocałowałam go szybko w usta. - o ile się nie mylę zaraz mamy samolot więc chyba powinniśmy się pospieszyć.. - zaśmiałam się i wstałam by spakować ostatnie drobiazgi.
--------------------------------
  Dość krótki.. Ale nie mam czasu pisać.. Ta cała (kolejna niestety) przeprowadzka daje się we znaki.. No i obecnie jestem w górach więc dość trudno jest mieć tu wolną chwilę. Ale obiecuje że zabieram się zaraz za kolejny rozdział! 
  See You
  Alex xoxo
  Ps. Nwm czy mój ostatni rozdział przypadł wam do gustu i czy chcecie takie rozdziały częściej.. No nwm na co się nastawić :P piszcie!!



12 komentarzy:

  1. :)) Częściej takie rozdziały jak poprzednio!:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudny rozdział czekam na kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny rozdział!
    Szczerze mówiąc, nie przepadam za scenami łóżkowymi, bo czuję się trochę skrępowana kiedy je czytam. Tak jakbym kogoś podglądała. Ale jeżeli takowe będą częściej to najwyżej je pominę. :)
    Czekam na next. xx

    bake-in-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Geniusz!!!! Brak pomysłu na kom jak zwykle... <3
    Ja

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozdział zabawny i słodki za razem.Kocham takie!
    Czekam na nexta i życzę ci miłego pobytu w górach :)
    Zapraszam do siebie i jeśli masz czas to skomentuj
    clockworklove.blogspot.com
    Pozdrawiam Vicky :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy16:44:00

    Rozdział świetny jak wszystkie inne :) Od wczoraj czytam ten blog i tak mnie zaciekawił, że nie mogłam przestać go czytać. Z niecierpliwością czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny rozdział <3
    w wolnej chwili zapraszam do siebie http://wind-onedirection-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy15:51:00

    Kiedy nasttępny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy11:22:00

    Czego nie dodajesz rozdziałów?

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy14:16:00

    Kiedy kolejny ju dluuuuuugo nie ma :'(

    OdpowiedzUsuń