niedziela, 3 listopada 2013

Rozdział 9 'Szczęśliwego nowego roku, kochanie!'

Z góry przepraszam za te skoki w czasie ;) 

Kilka dni później..

  Wjechałam samochodem na rondo i przekręciłam kluczyki w stacyjce. Wyciągnęłam go i wysiadłam z auta zabierając po drodze kilka toreb z zakupami zrobionymi kilka minut wcześniej. Szampan, makaron, pomidory, ser.. Czy o czymś zapomniałam? Miejmy nadzieję, że nie bo sklepy zaraz zamkną więc nie będe miała możliwości ich kupienia.
  Dziś był Sylwester. Spędzałam go w Polsce, razem z Harrym. Muszę przyznać że nie sądziałam że tak się sprawy potoczą. Między nami było coraz lepiej. Większość rzeczy już sobie wyjaśniliśmy co bardzo mnie cieszyło. Może w końcu będzie dobrze.. Ale jest jeszcze Caroline. I to waśnie ona jest największym problemem. Harry twierdzi że coś z tym zrobi ale ja raczej nie sądzę. Do końca życie będzie nam siedziałam na głowie.
-Jestem! - wykrzyknęłam starannie zamykając za sobą drzwi
  Moja mama, która zazwyczaj nie lubi nigdzie wychodzić, sylwestra zamierza spędzić u swoich znajomych. Obecnie była u fryzjera i się szykowała. Ja natomiast miałam zamiar tylko się ubrać w jakąś połuskującą sukienkę, podkręcić włosy i wypić szampana. Byłam tu tylko z Harrym. Dla jednego faceta nie warto się tak pindrzyć.
-O super! - powiedział z uśmiechem podnosząc się z kanapy.
-Bierz te zakupy, a ja pójdę się wyszykować.
-Już? Nie pogotujesz ze mną? - zasmucił się
-Pogotuje, pogotujes ale najpierw się ubiore - mruknęłam i całując go przelotnie, poszłam się ubrać.

7 godzin później.. 
Staliśmy na balkonie wpartując sie na błyskające dookoła fajerwerki. Wyglądało to bajecznie. Te piękne, mieniące się wszystkimi kolorami tęczy światełka, rozbłyskiwały dookoła nas spadając powoli w dół. Była w niebie.. Gdyby nie ten hałas to muszę przyzanć że byłoby już do końca cudownie.



-Szczęśliwego nowego roku, kochanie - szepnął Harry całując mnie po szyi - Mam nadzieje że to będzie jeden w wielu które spędzamy razem - dokończył przyciągając mnie do siebie i gorliwie całując. 
-Nawzajem. - szepnęłam cicho i powróciłam do pocałunków.
  Zarzuciłam mu ręce na szyje i pozwoliłam by złapał mnie w pasie. Jednak trochę za późno zorientowałam się że niesie mnie do pokoju. Szybkim ruchem zamknął drzwi na balkon i położył mnie na łóżku.
-Harry.. - zaczęłam
  On jednak nie pozwolił mi dokończyć. Całował mnie niesamowicie dobrze i przez to ta rozsądna część umysłu nie mogła się ogarnąć i go odepchnąć. Jeśli mam być szczera to wiedziałam co zaraz nastąpi i gdyby nie to że i tak już podpadłam Archaniołom, sądzę że bym się mu poddała. Ale nie teraz.. Boże, jeśli mnie słyszysz, nie każ mnie! Sam postaw się na moim miejscu! W momencie takiego uniesienia, jak mam zachować sprawny rozum? 
  Chłopak odczepił się odemnie. To była moja szansa. 
-Harry.. - szepnęłam
  Jednak już po chwili miałam znów mętlik w głowie bo jego usta przywarły o mojej szyi. Następnie zsunęły się niżej i złapały za ramiączko od stanika i sukienki. Delikatnie, zaczął je zciągać ze mnie. 
-Harry.. - powtórzułam po raz trzeci starając się przywołać nas oboje do porządku.
  Ale on znów nie zwrócił na to uwagi. Szybkim ruchem rozpiął tył mojej sukienki i zsunął do okolic bioder pozostawiając mnie w samym staniku.
-Harry, ja.. 
---
Wiem że jest krótki i pewnie jesteście wściekli że kończę w takim momencie (też jestem na sobie zła ale zaraz muszę iść do kościoła) więc przepraszam. Nwm kiedy kolejny ale chyba powróciła mi chęć do pisania :D tak więc do usłyszenia i
a) piszcie komentarze
b) piszcie do mnie maile jeśli chcecie ;) (formularz kontaktowy znajduje się pod czatem)
Alex
---
A to jedno z moich najnowszych zdjęć ;)


7 komentarzy:

  1. Rozdział jest super <3 ale faktycznie w tym momencie ?! ;) życzę weny

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie no nie kończ w takim momencie ! :D
    Nie mogę doczekać się nn;*
    Bardzo cieszę się że wróciłaś<3

    OdpowiedzUsuń
  3. NIEEEEEEEE!!!! No! Czemu w tym momencie?!
    Weny życzę<3

    OdpowiedzUsuń
  4. NIEEEEE!!!! No! Czemu w tym momencie?!
    Weny życzę:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. jeje no i dupa :( nie wiem czy zareagował :( dawaj szybko nexta. Weny ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy16:03:00

    Super!!!!!!! Pamiętam te fajerwerki, to był genialhy sylwester. Rozdział fajny dawaj nexta!!!!
    Verka

    OdpowiedzUsuń