niedziela, 10 listopada 2013

Rozdział 10 'Do miłości są jeszcze potrzebne czyny, a nie same słowa'

W poprzednim rozdziale..

-Harry.. - powtórzułam po raz trzeci starając się przywołać nas oboje do porządku.
  Ale on znów nie zwrócił na to uwagi. Szybkim ruchem rozpiął tył mojej sukienki i zsunął do okolic bioder pozostawiając mnie w samym staniku.
-Harry, ja nie moge! - wykrzyknęłam czując że jeśli zaraz czegoś nie zrobię, uczynie coś czego Archaniołowie raczej mi nie wybaczą.
-Cz.. czemu? - spytał lekko skołowany patrząc na mnie w osłupieniu
-Harry.. - jęknęłam - I tak już jestem na czarnej liście przez samo powiedzenie ci kim jestem. Jeśli teraz ponownie podpadne Aniołom, to może to być ewidentny koniec wszystkiego! Zrozum mnie. 
-Staram się.. - wyszeptał
-Odpowiedz mi na jedno pytanie. Czy ty mnie naprawdę kochasz czy tylko chcesz się ze mną przespać?
-Lia..
-Nie! Odpowiedz! Bo jak na razie to wcale nie wygląda jakbyś był zakochany tylko jakbyś chciał mnie przelecieć i żeby każde z nas poszło w inną stronę. Ja cię kocham, bardzo i wiem że mogę zrobić wszystko z tej miłości. Mogłabym się z tobą teraz przespać gdybyś mnie o to poprosił, a potem setki lat to odpokutowywać ale chce znać odpowiedz!
-Ja, ja cię przecież kocham - bąknął wpatrójąc się w swoje uda
-To powiedz mi to prosto w oczy. Spójrz na mnie! - krzyknęłam łapiąc jego podbródek i trzymając na wysokości swojego
-Ał.. - jęknął zamykając oczy - One są straszne jasne! To boli. - potarł powieki, a ja wstałam.
  To ewidentne było żałosne!
-Chce się związać z kimś kto jest na to gotowy, a TY zachowujesz się jak niedojrzały gówniaż! - wykrzyknęłam ze złością waląc pięścią w ścianę. - Chce wiedzieć że mnie kochasz, czuć to!
-Przecież ja cię kocham!
-To zacznij mi to pokazywać swoimi czynami bo to są tylko puste słowa! - krzyczałam patrząc na niego jak siedzi w bezruchu na łóżku - Pogadamy jak będziesz na to gotowy. Dobranoc. - zakończyłam i wyszłam z pokoju trzaskając drzwiami

  3 dni później..
  Od sylwestra nię do NIEGO nie odzywam. Tylko wtedy kiedy muszę. A i on nie wykazuje chęci do rozmowy. Ale co mam zrobić? Ja i tak już się postrałam, a on w dalszym ciągu zachowuje się jak dzieciak! Ja wiem że nie jestem taka święta jak inne aniołki i nie mam zamiaru go przepraszać. Nie moja wina że jest niewyżyty seksualnie. Proszę bardzo, droga wolna. Narazie się rozstaliśmy (chyba) więc niech idzie do jakiegoś klubu i wyrucha kogo chce. Narazie mam GO gdzieś! 

  Kolejny dzień później..
  Siedzimy właśnie w samolocie. Na moje szczęście się spóźniliśmy więc nie było już miejsc obok siebie. Ja siedzie w 8 rzędzie, a on z jakieś 10 za mną. I bardzo dobrze! Mogę sobie spokojnie pomyśleć. A o czym? No np. o szopce jaką odstawił kiedy kiedy wyszłam z łazienki na lotnisku jako szczupła blondyna z wielkimi cyckami.
-Co ty wyprawiasz? - syknął w momencie kiedy usiadłam na krześle obok niego w celu poczekania na samolot.
-Siedzę. Nie wolno mi? - spytałam z udawanym przejęciem
-Widzę ale nie tą osobę którą bym chciał.
-Słuchaj, w Anglii jestem znana jako ta oto osoba. A skoro lecimy do Anglii to sądzę że to ciało jest odpowiednie.
-Wole to drugie - mruknął 
-Cóż, akurat w tej kwestii nie masz nic do powiedzenia.
-Nic? Zawsze mogę cię zwolnić.- wysyczał, a mnie normalnie zatkało
-Tak? Dobrze. W takim razie czemu tego nie zrobisz?
-Bo cię kocham! - wykrzyknął trochę za głośno bo kilka osób się na nas spojrzało i zaczęło przysłuchiwać naszej rozmowie.
-Ciszej.. 
-Po co? Mam być cicho i kryć się z tym że cię kocham?! - ponownie krzyknął
-Wiesz co? Do miłości są jeszcze potrzebne czyny, a nie same słowa. Nie mam ochoty tego słuchać - wyszeptałam z zaciśniętymi zębami i wstałam by usiąść gdzieś indziej.
  On jednak zareagował dość szybko. Złapał mnie mocno, i natychmiastowo przycisnął moje wargi do swoich. Kolana mi się ugięły więc usiadłam u niego.
  Usłyszałam brawa. Biło je kilka osób z grupki stojącej nieopodal. Po chwili zaraziła się nimi więcej osób i tym sposobem dookoła nas zebrała się całkiem spora liczba gapiów. Wtuliłam głowę w jego szyję.
-Jak tylko znajdę dogodną okazję to przysięgam że cię zabiję!
-Myślę że Caroline zrobi to pierwsza.. - zaśmiał się cicho
  Nie zdążyłam jednak odpowiedzieć bo zostaliśmy wezwani do odprawy. A potem nas rozrzucili po samolocie. Czy jestem zła na niego? Tak! Ale jednak nie mogę się przestać uśmiechać..
---
  A jednak się udało! Wybaczcie że dodaje tak rzadko ale mam trochę spraw na głowie.. I wiem że jest do d*py za przeproszeniem ale nic sensowniejszego nie przyszło mi do głowy..

CZYTASZ = KOMENTUJESZ!

  Jeśli chcecie ze mną pogadać to zapraszam na czat czy też do formularza kontaktowego pod nim ;)
Alex

9 komentarzy:

  1. Rozdział cudowny ;) i wcale nie jest do d*py :p pozdrawiam i życzę weny xx
    @JuliaKlove1D

    OdpowiedzUsuń
  2. No w końcu rozdział :) Bardzo mi się podoba i dawaj szybko next :P

    OdpowiedzUsuń
  3. "do dupy" ? "do dupy?!" sorry, ale czy ty sobie ze mnie żartujesz? to jest BOSKIE , jasne? :D Nie ma tu nic do czego mogłabym się przyczepić :) fantastyka i 1d , czy można sobie wymarzyc lepsze połaczenie? <3 pisz dalej :) rozbroiłaś mnie z tą blondynką xd
    mogłabyś skomentować najnowszy rozdział na moim blogu? :) proszę, to dla mnie bardzo ważne i chciałabym wiedzieć co ludzie myślą o tej historii (bo sprawa wygląda tak, że 200 osób jednego dnia może wejść jeżeli wstawię gdzieś link, a tylko ok. 5 powie co o tym myśli... :( ) http://elfiahistoria.blogspot.com/ :) ps przepraszam za spam, ale to serio dla mnie ważne, chce wiedzieć czy udzie w ogole widząc sens w prowadzeniu dalej tej stronki :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Do dupy? A chcesz ode mnie patelnią w łeb? Ja chce kolejny. :)
    Meggie xoxo

    P.S Jeśli jeszcze raz powiesz że jest do dupy pojadę i przetrzepie ci głowę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoje opowiadanie jest megaaaa <3 czytam od niedawna ale jestem już na bieżąco :) Pisz dalej :D

    Zapraszam do siebie , dopiero zaczynam ale i tak zapraszam na : http://zycie-to-wszystko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy07:34:00

    Zajebisty blog dobrze z eona wreszcie mu to powoedziala

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy09:29:00

    Kurna jeszcze raz powiesz że jest do dupy to oberwiesz! Jest genialny! Pokazałaś że można poprostu kochać drugąosobė tylko dlatego że jest a nie dla seksu. Pokazałaś Harrego jako gościa zdolnego do prawdziwej miłości. Rozdział jest super, lepszego nie czytałam. Życzę ci dużo weny i pomysłów na rozdziały. Pisz dalej i nie podawaj się!
    Verka

    OdpowiedzUsuń