sobota, 12 października 2013

Rozdział 7 'Czekaj, czyli że to ty byłaś moim kotem?!'

  PROSZĘ, KOMENTUJCIE! ;)

  2 godziny, po 4 zjedzone kanapki i jakieś tysiące łez potem, siedzieliśmy przed telewizorem oglądając jakiś film którego treść niezbyt mnie interesowała. Przypuszczam że mężczyznę obok mnie też nie ale tak czy inaczej nie mieliśmy znów tak dużo do roboty. No bo co? Znów mieliśmy stać i ryczeć w kuchni podczas kiedy paliły się nam kanapki? No chyba nie..
  W sumie to o wiele bardziej podobało mi się to siedzenie w ciszy i słuchanie o problemie jakiejść babki, którym było to że jej synek nie chce jeść obiadów i nie sprząta zabawek w swoim pokoju.. Serio? Czy ludzie poupadali aż tak nisko i koniecznie muszą z takimi idiotycznymi problemami chodzić do telewizji?! Jeśli to są ich najpoważniejszych problemy (tak, owszem, tak się wyrazili) to apokalipsa nadejdzie dość szybko kiedy Stwórca zrozumie że ludzie to nic nie kapujące małpy potrafiące przez cały dzień tylko narzekać na wszystko i wszystkich. Tak.. Zapowiada się coraz lepiej.. Skoro tak jest teraz to za 50 lat kiedy naukowcy wynajdą roboty będziemy tylko siedzieć na wózkach inwalidzkich i opychać się łakociami bo do niczego innego nie będziemy się nadawać! Zupełnie tak jak w filmie 'Wally'..
  Ale tak czy inaczej to było lepsze niż myślenie o tym co może się zdarzyć kiedy Anioły dowiedzą się o.. No sami wiecie czym.. Jak o tym myśle to mi się zbiera na płacz..  Dokładnie tak jak i te dwie godziny wcześniej.
  -Lia.. - usłyszałam cichy szept Harrego kiedy wylewałam łzy w jego ramię, a woda z moich włosów spływała po naszych ciałach.
-Tak? - zachlipałam.
-A co jeśli jednak nas nie rozdzialą? Czy wtedy ze mną zostaniesz? 
-No oczywiście że tak! - powiedziałam mocniej go ściskając.
-Ale.. No.. Kim wtedy będziesz? - zapytał.
-Nie rozumiem pytania.. - zawachałam się czując że jego wyjaśnienie niezbyt mi się spodoba.
-No bo.. Teraz jesteś kimś innym niż tą osobą która mieszka ze mną w Londynie
  Ta.. I tu właśnie się zaczyna problem.. Totalnie mnie zatkało i nie miałam pojęcia co mu odpowiedzieć. No bo co miałam? Że po powrocie do Londynu znów będe blondynką? A przy rodzince będe udawać słodką brunetka która wyjechała do Ameryki na studia? I że najprawdopodobniej tak będzie już zawsze bo moja rodzina nie uwierzy w operacje plastyczną, a Caroline nie przyjmie do pracy nowej dziewczyny
-C..co? - wyjąkałam po chwili
-No co? Przecież nie zwolnisz się i nie zatrudnisz znów jako inna osoba bo cała twoja rodzina myśli że jesteś gdzieś indziej. Więc zostaniesz tamtą dziewczną, tak? 
-Harry ja.. - zaczęły mi drżeć ręce a z gardła nie udało mi się wydobyć nic innego.
-Nic nie mów. - westchnął.
-Nie, Harry, proszę cię.. - jęknęłam.
-Ale przecież ja nic nie mówie.
-Nie chce żebyś był nieszczęśliwy z tego powodu! To znaczy jeśli będziemy mogli być razem ale.. Harry.. 
-Rozumiem, wszystko rozumiem.. I dla mine liczy się tylko to żebyśmy mogli być razem. - objął mnie w pasie i pocałował.
  I jak za każdym razem to wystarczyło żebym zapomniała o wszystkim i skupiła się na wykonywanie jednej, konkretnej rzeczy jaką było dość namiętne obściskiwanie się z moim chłopakiem w domu (a dokładniej kuchni) mojej mamy.
  I w taki to właśnie sposób znaleźliśmy się na kanapie ja, leżąc na jego brzuchu w dość dziwny sposób który matematyk nazwałby leżeniem prostopadłym do siebie, a on za mną grzebiąc sobie w moich włosach.  Tak, brzmi to dziwnie ale tak do mniej więcej wyglądało i nie ma z tym tu dyskutować. Tak samo jak z tym że byłby wygodniejszy gdyby przestał tyle pakować na siłowni..
-Śpisz? - wyrwał mnie z otumanienia ciepły głos Harrego.
-Nie.. - zamruczałam przekręcając głowe w jego stronę.
-To w takim razie moge ci zadać pytanie?
Zaśmiałam się.
-Które to już dziś?
-Niewiem ale moge? Bo mi nie daje spokoju..
-Słucham cię.
-No bo wczoraj powiedziałaś coś w stylu że kiedyś byłaś.. No ten.. Moim kotem, Snowii. Czy mi się to przesłuszało..?
-Nie - wyszczerzyłam się, a on pobladł
-Czekaj, czyli że ty byłaś moim kotem?! - wykrzyknął podnosząc się do pionu czym zmusił mnie bym się podniosła.
-Tak.. I?
-Słodki Jezu.. - wyszeptał - Przecież ja..
---
Tak, pójdę do piekła :P Czy chcecie się dowiedzieć co będzie dalej? W takim razie zapraszam do czytania kolejnego rozdziału! ;D Czy mam jakieś inne ważne informacje..? Nie. Chce tylko Was poprosić o komentowanie(!!!) i jeśli macie może chwilke to popiszcie ze mną na czacie czy też napiszcie maila z formularza kontaktowego ;)
A i jeszcze jedna sprawa.. Polecajcie mojego bloga! Prrrrroooooszeeee ;)
Alex
---
Ciekawoska z najnowszego Fun Cluba..

A to już kompletnie mnie załamało.. 
(tłumaczenie - Co wycieknie/zacznie ciec pierwsze TY czy nasz ALBUM?)
  

12 komentarzy:

  1. Rozdział świetny ;* czekam na następny. A co do tego drugiego zdjęcia to myślałam że zaraz padne ze śmiechu , pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Nowy Rozdział *tańczę sobie taniec Lerroy'a* nie nic jak mogłaś zakończyć w takim momencie ale tak uwielbiam twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale On CO ? No dalej, jak można urwać w takim momencie!? Następny proszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak można przerwać w takim momencie! Dodawaj szybko rozdział! Bo mnie chyba ciekawość zje :P. Rozdział świetny czkam na next i życzę weny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hahha, on spał z tym kotem NAGO! xd
    Ej, no ale jak ty możesz urwać w takim momencie no? Świetny rozdział! Polece Cię na moim blogu new-city-new-love.blogspot.com ;) czekam na kolejny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy12:56:00

    Ej No wiesz??? Tyle czekałam na nowy rozdział a ty przerywana w akurat takim momencie! Uduszę cię! I pozdrowienia z twojego pokoju. Napisałabym że rozdział jest super cudowny i wogóle, ale...... Czegoś mi brakuje i nie wiem czego. Fuck Logic! No trudno. Pisz tak świetnie jak dawniej, życzę dużo weny i pomysłów na bloga.
    Verka

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny rozdział, tylko mogłabyś w takim momencie przerywać :c
    Gorąco pozdrawiam
    @Lusiaax

    OdpowiedzUsuń
  9. Od niedawna czytam twojego bloga. Jest genialny. Jak go czytam to albo chcę mi się śmiać ewentualne płakać. Już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :**

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy18:01:00

    chyba sie domyslam co bd w nastepnym rozdziale xDDD a co do tego to jak zawsze swietny :D i dajesz szybko nastepny :** ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Dokładnie wczoraj zaczełam czytać bloga i powiem Ci że jest cudowny tak samo jak TY <3 masz ogromny talent i nie mogę się doczekać następnego rozdziału, przyznam się że podejrzewam co będzie dalej :D:D

    A co do zdjęć to drugie jest mega :)

    OdpowiedzUsuń
  12. <3 prosilas o koment wiem ze krotki ale jest...xx

    OdpowiedzUsuń