sobota, 28 września 2013

Rozdział 5 'Boje się że kiedy się jutro obudzę, to wszystko okarze się tylko pięknym snem..'

PROSZĘ WAS O KOMENTARZE!!!

 Staliśmy tam jeszcze przez chwile ściskając się mocno wzajemnie aż w końcu lekko przestraszona, spytałam.
-Gdzie Darcy? - odsunęłam się od niego
-Spokojnie - zaśmiał się całując mnie w czoło - Święta spędziła ze mną więc musiałem ją oddać Caroline.. 
-Och.. - mruknęłam - Jasne..
-Hah, ona cie bardziej interesuje niż ja?
-Może.. - uśmiechnęłam się zadziornie 
-Osz ty! - powiedział łapiąc mnie w tali
  Przygryzłam prowokacyjnie dolną warge. 
-Wiesz że wyglądasz strasznie seksownie? - wymruczał
-Teraz już tak - zaśmiałam się
-I wiesz że mam przez ciebie brudne myśli?
-Zdaje sobie z tego sprawę ale narazie możesz tylko pomarzyć - zaśmiałam się
-Oj, nie przypominaj - jęknął błagalnie 

2h później
  Leżałam sobie na łóżku. Na moim brzuchu spoczywała głowa Harrego w której kudłate okrycie wplątane były moje palce. Bawiłam się nimi naplatając je na palec, to znowu je odwijając. Jakby to miało mu jeszcze bardziej podkręcić.. 
  Nagle Harry obrócił głowe tak że patrzył w moje oczy. Uśmiechnęłam się pogłaskałam go po policzku. Przymknął oczy, a na jego ustach pojawił się błogi uśmiech.
-Co będzie dalej? - spytał w pewnym momencie przerywając tym samym ciszę
-Będziemy żyć długo i szczęśliwie - zaśmiałam się ciągnąc go delikatnie za jeden z loków który miałam obecnie w dłoni.
-Ał - syknął cicho unosząc głowe
  Zaśmiałam się. 
-To nie jest śmieszne! - oburzył się
-Jest - wyszczerzyłam się ponownie i po raz kolejny go pociągnęłam 
-Jesteś wredna! 
  Uśmiechnęłam się.
-Zdaje sobie z tego sprawę
-A aniołkom tak wolno? - spytał unosząc brew
-Najwidoczniej - zaśmiałam się
  On tylko przewrócił oczami i spowrotem ułożył się na moim brzuchu
-Harry.. - mruknęłam po kilku minutach
-Co? - spytał otwierając dotychczas przymknięte powieki
-Jak się tu znalazłeś? - zadałam pytanie które męczyło mnie od chwili kiedy zobaczyłam go wysiadającego z taksówki.
-No wiesz.. Były Święta i spędziliśmy je z małą u mojej mamy, a potem Caroline stwierdziła że teraz ma z nią posiedzieć więc ją jej oddałem. Potem pojechałem do domu bo mama musiała pojechać z Robem do jego rozdziców żeby sie chociaż przywitać. No i kiedy wróciłem domu to tam było strasznie pusto i nie miałem nawet z kim pogadać więc stwierdziłem że przyjade tu bo przynajmniej jest tutaj twoja mama i mam co robić.. Ale okazuje się że jest ktoś jeszcze z kim moge pogadać.. 
  Uśmiechnęłam się i pocałowałam wierzch jego dużej dłoni.
-Cieszę się że tu jesteś.. - szepnęłam splatając nasze palce
-Też się cieszę, myszko - odparł, a ja zachichotałam
  Przymknęłam powieki. Rozkoszowałam się każdą sekundą tej magicznej chwili. W końcu możemy być razem.. Tzn. może nie koniecznie razem bo już po chwili rozdzwonił się mój telefon.
-Nie odbieraj.. - jęknął mężczyzna
-Musze. Może to coś ważnego. - wyjaśniłam - No, puść mnie.
  Podniósł z westchnieniem głowe.
  Podeszłam do biórka na którym leżał mój telefon. Podniosłam go. Imie wyświetlone na nim sprawiło że uśmiech na mojej twarzy zastąpił grymas.
-Halo? - odezwałam się starając się zachwać pogodny nastrój.
-Lia? To ty? - usłyszałam
-Tak - odparłam
-Masz jakiś taki dziwny głos..
  Wtedy zdałam sobie sprawę z tego że moja szefowa zna trochę inny głos niż ten który z nią rozmawiał. Tamten był taki bardziej piskliwy a ten.. No cóż.. Ten był taki kobiecy.
-Ach, tak! Głos.. Ym.. Trochę się rozchorowałam..
-No właśnie słyszę.. Słuchaj, kiedy wracasz?
-Kiedy wracam.. Kiedy wracam? - spytałam patrząc na Harrego
-Po sylwestrze! - krzyknął
-Tak gdzieś po sylwestrze.. - wyjaśniłam
-Czy to był Harry? - wykrzknęła - Nie moge się do niego dodzwonić!
-Och.. To nie.. - już chciałam jej wytłumaczyć że to nie jest on kiedy przypomniałam sobie brutalną prawdę.. Anioły nie mogą kłamać.
  -To mój chłopak - wyjaśniłam mając jednak nadzieje że nie będzie mnie podejrzewała o romans z moim własnym szefem.
-Aha.. No dobrze. W takim razie do zobaczenia. A i gdybyś w jakiś sposób dała rade się skontaktować z Harry to przekarz mu że by do mnie zadzwonił.
-Ok. Do zobaczenia.
  Odłożyłam telefon na miejsce i odwróciłam się w stronę chłopaka. Na jego twarzy widniał uśmiech. 
-Co? - spytałam zdziwiona
-Nic. Tak tylko fajnie jest wiedzieć że w końcu moge być twoim chłopakiem - podszedł do mnie i oparł swoje czoło o moje.
-Yhm.. Zamruczałam i pocałował go delikatnie - Też mnie to cieszy. A teraz nie wiem jak ty ale ja idę spać.
-Co? Już? Przecież jest dopiero.. 19!
-Co nie zmienia faktu że jestem zmęczona. - cmoknęłam go i podeszłam do łóżka żeby znaleźć ukrytą pod poduszką piżamę.
-Czyli mam już sobie iść.. - westchnął
-Nie, dlaczego?
-No bo skoro ty tu śpisz to ja..
-Możesz tu spać - zaśmiałam się widząc jego słodkoą minkę - Ale jutro robisz śniadanie.
-Co tylko chcesz! - Zaśmiał się i przyciągnął mnie do siebie by po raz kolejny zakręciło mi się w głowie od dotyku jego warg
  Kolejne 2 godziny póżniej leżeliśmy na łóżku, wtuleni w siebie. Ja wdychałam jego cudowny zapach a on muskał palcem wierzch mojej dłoni. Było cudownie. W końcu..
-Boje się że kiedy się jutro obudzę, to wszystko okarze się tylko pięknym snem.. - szepnął
-Nie martw się. Zostanę tutaj do puki aż sie obudzisz..
  Potem tylko mocniej się go uczepiłam i zasnęłam. Nareszcie byłam spokojna. Nareszcie powróciła nadzieja że wszystko się ułoży..
---
Na prośbę SexyMixCaroline i Meggie Fray został dodany rozdział! Dzięki dziewczyny za zmotywowanie mnie do działania!
A i żeby nie było niejasności.. Rozdział dodałam wcześniej bo obecnie trochę choruje i boje sie że jutro nie bd w stanie.. 
Alex
---
Od pewnego czasu ciągle siedzę na Omegle.. Tak, uzależniłam się więc jak chcecie mnie znaleźć to zapraszam na angielskie konto :P Wpisałam 'Harry Styles' w zainteresowaniach. A oto i moje rozmowy..


Ta rozmowa była dziwna.. Bardziej dla Larry Shipers (nwm czy dobrze napisałam)

To jest dobre!
No i to chyba tyle.. Jeśli chcecie więcej to piszcie do mnie na maila (formulaż kontaktowy jest pod czatem!) albo na mojego kik-a ---> alexglina 



9 komentarzy:

  1. Wspaniały jak zawsze ! Czekam na nexta :D wyzdrowiej szybko :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział jest świetny. Nie ma za co :D Zdróweczka :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. jest wspaniały jak zawsze !!! czytam od początku ale nie pisała od początku bo sorry jest 2013 a ja mam dodawać komentarze pod 2012 ? uwielbiam cię i jestem twoją fanką ♥ a jak wstrzymasz się tydzień bo stwierdzisz że nie komentujemy to osobiście się dowiem się gdzie mieszkasz i będe kazała ci pisać . I popieram jeniss10 czy nie piwinna mieć jakieś kary czy coś ? kocham i czekam na neksta♥ / natka

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam tego bloga !!! jestem twoją fanką !! ♥ rożdział świetny zresztą jak zawsze i popieram jeniss10 nie powinna dostać jakiejś kary czy coś ? a jak wstrzymasz się tydzień bo stwierdzisz , że nie komentujemy to osobiście dowiem się gdzie mieszkasz i będe kazała ci pisać . kocham i czekam na neksta ♥/natka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  6. Jest wspaniały a jeśli chcesz mogę ci cały czas motywować :) - Meg zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  7. A więc jak prosiłaś zajrzałam na twojego bloga i przeczytałam twoje wypociny jak ty to określiłaś. I wcale to nie są żadne wypociny, to piękna historia, która na prawdę wciąga. Jest piękna i pięknie piszesz :). Na początku miałam problem ze zrozumieniem tego opowiadania ale już wszystko sobie poukładałam. Weny życzę i czekam na next no i zapraszam do siebie:) http://pozwol-mi-sie-zakochac.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy11:38:00

    Genialny rozdział!!!!!!!!!!!! dawaj szybko nexta, bo chcę się dowiedzieć co będzie dalej!!!! Piszesz strasznie ciekawie. dawaj nexta !!!!
    Verka

    OdpowiedzUsuń