piątek, 5 lipca 2013

Rozdział 15 "On nie będzie podrywał zajętej dziewczyny.."


KAŻDY KTO PRZECZYTA TEN ROZDZIAŁ JEST PROSZONY O SKOMENTOWANIE!
Wyniki konkursu pod spodem :)
---
-O, a ta?- spytał mężczyzna, wyciągając w moją stronę kolejną koszule
-No.. - mruknęłam
-Czyli nie - westchnął odwieszając ją spowrotem na wieszak
-Nie mówie że nie 
-Ale mruczysz pod nosem, a to oznacza że ci sie nie podoba
-To że mrucze wcale nie znaczy że nie sie nie podoba tylko że po 3 godzinach chodzenia w jedną i drugą stronę po jednym sklepie, mam dość. 
-Dobra, wytrzymaj jeszcze trochę - westchnął i wrócił do przeglądania zawartości wieszakow
-Jasne - burknęłam - A po co ci właściwie te wszystkie koszule?
-Bo zostałem zaproszony na taką galę, wiesz, wydażenie roku i muszę mieć w co sie ubrać
-Ale ty masz w co sie ubrać! Wiem bo ostatnio prałam TWOJE ciuchy i stwierdzam że połowe z nich przydałoby sie już oddać do skupu chociaż w twoim przypadku lepiej będzie jak wystawisz je na aukcje w internecie
-Bardzo zabawne - warknął rozdrażniony 
-Wiem - uśmiechnęłam sie i wzięłam od niego kilka wieszaków by pomóc mu w ich niesienu - chodz, trzeba to teraz przymierzyć
  Przez kolejne 2 godziny siedziałam w fotelu obitym brązową skórą i starałam się wytrzymać oglądanie Harrego we wszelakich bluzkach, koszulkach, spodniach i garniturach jakie tylko znalazł w sklepie. Muszę przyznać jednak że najbardziej podobało mi sie kiedy założył czarny garnitur. Wyglądał.. Hmm.. Nie wiem jak to określić. Czarowo? Męsko? Szałowo? Eh.. Niewiem. Wiem tylko tyle że kiedy sie w nim pokazał, dookoła mnie tak jakoś nagle zabrakło tlenu..
-I jak? - spytał obracając sie wookoło
-Hmm.. -zaczęłam powoli starając sie dojść do siebie po tym co zobaczyłam - Dobrze ale czegoś tu brakuje - mruknęłam i zaczęłam rozglądać się dookoła w poszukiwaniu czegoś co uzupełni tą pustkę. Znalazłam. 
  Wstałam i podeszłam do wazonu z różami. Wyciągnęłam jedną z nich i włożyłam mu do butonierki.
-Idealnie - uśmiechnęłam sie ukazując przy tym wszystkie białe ząbki
  Chłopak odwrócił się do mnie tyłem by przyjrzeć sie swojemu odbiciu w lustrze.
-No to idziemy do kasy 
  Przyjęłam to z wyraźną ulgą. W czasie kiedy Harry sie przebierał, mój telefon zaczął wibrować.
-Halooo..? - spytałam przeciągając ostatnią sylabe
-Lia? - usłyszałam głos mojej szefowej - Gdzie jesteś?
-Och.. Caroline? - spytałam dla pewności bo tego numeru nie miałam zapisanego
-Tak! Gdzie jesteś?
-Gdzie jestem? - Zamruczałam - Gdzie jestem?! - spytałam czekając aż Harry łaskawie postanowi mi pomóc
  I nie myliłam sie. Wręcz natychmiast otworzył drzwiczki swojej przebieralni (mimo iż jeszcze nie założył koszulki przez co ponownie myślałam że zemldleje) i zaczął mi szeptać takie rzeczy jak 'jesteś w kawiarni! Z chłopakiem! Albo nie, bez! I pijesz cappuccino! Albo nie bo stwierdzi że nie umiesz żyć bez kofeiny! Herbatę!' I tak dalej, i tak dalej. W końcu skończyło sie to tak że jestem w kawiarni i pije gorącą czekoladę z moją kuzynką z którą dawno sie nie widziałam
-Dobra, a za ile będziesz?
-Za ile będe? - spytałam patrząc wyczekująco na chłopaka który właśnie płacił za zakupy starając sie przy okazji nie zwracać uwagi na sprzedawczynie która to natomiast próbowała jak najbardziej uwydatnić swój i tak już powiększany biust 
-Do godziny - odparł
-No tak w ciągu godziny powinnam być
-Ktoś cie podrzuci czy wrócisz sama?
-Harry chyba będzie wracał to mnie zabierze. Muszę kończyć. Pa - rozłączyłam sie
-Dobra, idziemy? - spytałam
-Tak ale w nagrodę najpierw zabieram cie na obiad
-Ale ja nie jestem głodna! - jęknęłam
-Zaraz będziesz - wyszczerzył sie
  Poszliśmy najpierw do samochodu i odłożyliśmy jego zakupy, a następnie wróciliśmy spowrotem
-Chodź, tam jest dobra restauracja
-Ale.. - chciałam zaprotestować
-Żadne ale - przerwał mi - Chodź
  Chcąc, nie chcąc, poszłam tam z nim. Muszę przyznać że restauracja była całkiem elegancka co zapewne zapowiadało że jest droga
-Witam państwa - uśmiechnął sie wysoki brunet w garniturze - Ile osób?
-Dwie - odpowiedział Harry
-Prosze za mną - wskazał drogę i poprowadził nas do stolika
  Znaleźliśmy sie na drugim końcu sali przy dwuosobowym stoliku. Harry odsunął mi krzesło a następnie sam usiadł na przeciwko. Po chwili młoda kelnerka przyniosła nam menu.
-Tylko nie patrz na ceny i wybierz co chcesz - uśmiechnął sie
  Byłam lekko przestraszona a zarazem rozdrażniona. Dopiero teraz to do mnie dotarło. On ze mną flirtował! Ewidentne ze mną flirtował. Boże jaka ja głupia byłam! Przecież on już totalnie zapomniał o tej Lii z wakacji! Dla niego to była tylko wakacyjną miłóść, chwila zapomnienie. A ja dałam sie nabrać na jego gierki!
-Czy moge już przyjąć państwa zamówienie - spytała kelnerka wyrywając mnie z rozmyśleń
  Harry spojrzał na mnie wyczekująco dając mi pierwszeństwo
-Ja poproszę penne carbonara i wodę
-Gazowaną czy niegazowaną?
-Niegazowaną. I jakbym mogła prosić cytryne do tego
-Oczywiście - kobieta zapisała wszystko w swoim elektronicznym notesie - A dla pana?
-Ja poproszę steka 
-Jaki stopień wysmarzenia?
-Średni 
-Oczywiście. Czy moge coś podać do picia?
-Colę
-Oczywiście
  Kobieta odeszła zostawiając nas samych. Widziałam że Harry uważnie mi sie przyglądał. Co lekko mnie irytowało. Zauważyłam że chce coś powiedzieć więc szybko go uprzedziłam mówiąc
-Musze iść do toalety 
  I w szybkim tępie, zmyłam sie, zostawiając go samego. Kiedy weszłam do łazienki, pierwsze co zrobiłam to wejście do kabiny i osunięcie sie po drzwiach.
''Mieli racje. On już o mnie nie pamięta! A ja głupia muślałam że może jednak coś do mnie w dalszym ciągu czuje! W sęsie do starej mnie.. No ale to zdjęcie w JEGO starym pokoju.. Skoro już o mnie nie pamięta to dlaczego tam stało moje zdjęcie? A przecież ostatnio zauważyłam że ma całą szuflade ze wspomnieniami z tamtych wakacji! Muszę to sprawdzić!
  Wyszłam z kabiny i podeszłam do lustra. Przejrzałam sie w nim po czym po dokonaniu kilku poprawek, wróciłam na sale.
-Już sie bałem że coś ci sie stało - spróbował zażartować a ja delikatnie sie uśmiechnęłam
'Dopuki nie będe miała pewności że całkowicie o mnie zapomniał, postaram sie być dla niego miła'
-Nie, wszstko jest ok - posłałam mu delikatny uśmiech
-To sie cieszę.
  Przez kolejne kilka minut siedzieliśmy w ciszy. Ciszę można byłoby kroić nożem, jednak ten który dostałam do obiadu, nie był zbyt ostry.
-Mam nadzieje - odezwał sie w końcu Harry - że nie masz mi za złe tego że wyciągnąłem cie z randki
I wtedy właśnie mnie olśniło. Przecież ja mam chłopaka. Może nie jest taki w 100% prawdziwy ale jednak jest więc..
-Nie no, co ty.
..on nie będzie podrywał zajętej dziewczyny..
-Cieszę sie. Mam tylko nadzieje że ten twój Adonis nie będzie zły że cie zabrałem
..i nie będzie jej próbował odbić..
-Nie sądzę..
-I chce żebyś wiedziała że ja nie mam złych zamiarów wobec ciebie 
..a już szczególnie zgwałcić czy zrobić coś w tym stylu.
-Ok - odpowiedziałam
OK?! Tylko na tyle mnie stać?! Boże co ze mnie za inteligent! Która dziewczyna tak powie?! To tak jakby dziewczyna której chłopak wyznał miłość odpowiedziała 'Dziękuje, to miłe z Twojej strony'. Nie no, mnie powinni dać do jakiegoś programu w telewizji! Albo odrazu zarezerwować miejsce w psychiatryku!
-Hmm.. - zamruczał tylko cicho i pogrążył sie w swoich myślach
Dwie godziny i obiad później, byliśmy w domu. Oczywiście najpierw dostał sie nam opieprz bo Caroline chciała wyjść do klubu i nie miała z kim zostawić dziecka a teraz jest już pewnie zbyt spóźniona. Po jakmś 15 minutowym kazaniu, kiedy to Harry przypomniał jej że miała wyjść, potwór z loch ness opuszcza dom.
-To co robimy, mała? - spytał Harry Darcy
-Robimy ciasto! - pisnęła spoglądajać na nas wyczekująco
-To idziemy do kuchni - zakomendował i pomaszerował do kuchni
W takim razie skoro Darcy ma opiekę, to ja spróbuje trochę pomyszkować. Moze znajdę coś na swój temat..
---
Cześć miśki! Jestem z was dumna że razem, w sumie, dobiliście do 13 komentarzy! Przykro mi jednak trochę że zapominacie komentować. Bardzo was proszę, nawet o taki najkrótszy żebym chociaż wiedziała czy jest jakikolwiek sens pisać to opowiadanie ;)
Odemnie jeszcze tylko tyle że jak tam na wakacjach? Ja obecnie jestem w Łebie (tak, miejsce rozwoju dużej części 1 części :P) i rozpierdoliłam sb nogę tak że nie moge na niej stawać. Ale jedyną pocieszającą rzeczą jest to że zdążyłam sb zrobić kolorowe końcówki :P zdjęcia dodam kiedy indziej bo teraz nie mam zbytnio możliwości :)
Alex
A i wyniki konkursu!
1 miejsce - Verka (15 p.)
2 miejsce - Im Trouble (14 p.)
3 miejsce - Vikki (12p.)
Poprawne odpowiedzi

1. Jak ma na nazwisko główna bohaterka? (W I części)
  a) Kowalska
2. Ile lat ma Harry (w blogu)? |tu pojawiło się najwiécej błędów. Skoro Harry ma 4 letnią córeczke a kiedy blog sie rozpoczynał miał 18 lat to ile może teraz mieć?|
  c) 23
3. Z jakiej miescowości pochochodzi Lia?
  b) Zalesie Górne
4. Skąd się wzięła myszka w blogu
  c) Harry z Lią kłucili się o nią kiedy szli spać
5. Jaką piosenkę miała Lia ustawioną jako dzwonek?
  a) WMYB
6. Jak nazywał się były chłopak Lii?
  a) Michał
7. Jak nazywa się anioł-przyjaciel Lii?
  b) Metatron 
8. Jak Harry nazwał swojego kota?
  b) Snowii
9. Co Lia napisała dla Harrego żeby się nie martwił?
  b) List
10. Jakie jest anielskie imię Lii?
  a) Azahtra
11. Z kim Harry ma dziecko?
  c) Caroline 
12. O co wkurzyła się Caroline 
  b) o kolorowe ciasto
13. Jak ma na nazwisko Lia w drugiej części?
  a) Glina
14. Kim okazała sie Snowii?
  b) Lią
15. Jakie lody lubi Harry
  a) czekoladowe

Nagrody dodam w kolejnym poście ;)

11 komentarzy:

  1. Anonimowy16:48:00

    Rozdział świetnyyy :), czekam na next'a ;) liczę że niedługo się pojawi ;)





    @Lusiaax

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy17:54:00

    Rozdział jak zwykle świetny!! Czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy20:13:00

    jej ja chce następny

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy11:09:00

    Super rozdział, czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy18:08:00

    kiedy następny? przeczytałam ten i nie moge sie doczekać następnego

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie moge z tego imienia 'chlopaka' Lii(?..tak to sie pisze.?) AdonisaXD Rozdzial swietny i czekam na nn:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy00:17:00

    Nom kiedy Harry sie w końcu domyśli że to Lia?
    AAAAAA nie moge już wytrzymać!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy23:45:00

    ŁŁŁŁaaaał Adonis hahah dobre!!
    Rozdział świetny czekam na next!

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozdział cudowny *-* Jak zwykle :* Czekam na nn :))

    OdpowiedzUsuń
  11. ADONIS?????????????????????? Szkoda że nie Alfons, byłoby się z czego śmiać. No ale ok. Rozdział świetny, a ten twój opis uczuć Lii... genialny. Masz talent. Uwielbiam twojego bloga, który robi się coraz lepszy z każdym rozdziałem. JAAA CHCEEE NEXTAAAA!!!!!!!!!!!! Dawaj szybko i nie dawaj czekać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Verka

    OdpowiedzUsuń