czwartek, 27 czerwca 2013

Rozdział 14 "To wygląda jakbyśmy uprawiali ostry sex"


Pod ostatnim roziałem były tylko 3 komentarze i tylko jedna osoba wzięła udział w konkursie więc teraz oznajmiam wszem i wobec że konkurs trwa dalej a pytania bd podane pod rozdziałem :) Im Trouble - narazie jesteś na prowadzeniu z 14 punktami ;)
A i proszę Was! Dodawajcie te komentarze, No!!!!!!!!

Kilka dni później
-Darcy! Chodź! Idziemy do parku!
-Nie - powiedziała dziewczyna stając na najwyższym schodku, wychylając się przez barierkę 
-Ale przecież wczoraj mówiłaś że chcesz iść. I nie wychylaj się tak!
-Mówiłam ale nie chce teraz - tupnęła nożką i już po chwili zniknęła z pola widzenia
  "Tu sie dzieje ciś dziwnego. Przecież mała nigdy w życiu by nie przepuściła takiej okazji żeby pójść do parku i popoznawać inne dzieciaki bez wiecznego rygoru Caroline. Coś tu nie gra.. Tylko co?"
-Harry - powiedziałam do chłopaka rozłożonego na kanapie, obrzerającego się chipsami o smaku zielonej cebulki i oglądającego jakiś film - Nie wiesz może co sie dzieje z Darcy?
-Warsy? - spytał z pełnymi ustami - a fo fie sfoą feje?
-Nie chciała iść do parku - wyznałam, siadając obok niego i kradnąc kilka chipsów z jego paczki
-Hmm.. Może to przez Snowii
-Snowii? - zdziwiłam się
-No tak. To mój kot. Tzn był.. Rok temu zniknął i już nigdy nie wrócił. - posmutniał - tęsknię za nią - westchnął - to ona dodawała temu domu tę nutki radości
  Nic nie odpowiedziałam tylko położyłam mu dłoń na ramieni i posłałam mu uśmiech
-Skoro uciekła to musiała mieć pewnie jakiś powód
-Może - westchnął i wrócił do oglądania dając mi tym samym do zrozumienia że rozmowa zakończona
  Wstałam i ruszyłam do przedpokoju. Potrzebowałem się przejść.
-Wychodzę - krzyknęłam i wyszłam
  Zniegłam po schodkach i doszłam do furtki. Otworzyłam ją i wyszłam na ulice. Mocniej otuliłam się szalikiem który założyłam już wcześniej zanim zawołałam Darcy. Ruszyłam powoli przed siebie. 
  Kiedy tak spacerowałam bez celu, obok mnie pojawił się Metatron
-Witaj Światło - przywitał się grzecznie 
-Witaj Kronikarzu - odprałam uważnie ilustrując jego ludzkie ciało
  Trzeba to przyznać że Metatron miał klasę i dostał całkiem niezłe okrycie dla duszy. Był wysoki nawet jak na zwykłego człowieka. szerokie barki i całkiem nieźle wyrobiony biceps. przyjazna twarz i wargi na które poleciałaby każda śmiertelnicza. Lekko opalony skóra idealnie pasowała do jasnych włosów. 
-Czemu moge zawdzięczać możliwość widzenia cie w ludzkiej postaci? 
-Myśle że powinniśmy porozmawiać, Światło, a przecież nie wystawie cie na przydomek 'wariatka' po rozmowie z powietrzem
  Zaśmiałam sie cicho i przeczesałam swoje włosy.
-Z taki wizarzem, młgłbyś zastąpić nie jednego aktora w Hollywood - wypaliłam
-Dziękuje - odparł grzenie i się skłonił - Moja dziewczyna nie może narzekać
-Masz dziewczynę? - przystanęłam
-Tak. Ciebie. Przecież powiedziałaś Harremu że masz chłopaka i jak mniemam, nie masz nikogo na oku 
-Och.. Czyżbyś mnie szpiegował?
-Skądrze ale wieści w Edenie szybko się rozchodzą. - powiedział zanim zdążył się ugryźć w język
  Raj. Eden. Niebo. Tak. Mój utracony dom. Moje miejsce na 'ziemi'.
-Światło, wybacz. Wiem że ten temat jest zbyt bolesny..
-Nie, wporządku - powiedziałam odgraniając kosmyk włosów z czoła i podnosząc głowe - Nic sie nie stało
-Jesteś pewna? - spytał łapiąc mnie za ramię 
-Tak
  Po tej odpowiedzi między nami zaległa niezręczna cisza. Szliśmy tak ramię w ramię nic nie mówiąc aż do momentu kiedy rozdzwoniła sie moja komórka. Wyciągnęłam ją z kieszeni mojej beżowej kurtki i odebrałem połączenie od mojego szefa
-Tak? - spytałam
-Gdzie jesteś? - powiedział lekko ochrypłym ale charakterystycznym dla niego głosem
-Yyy.. Nazwy ulicy to nie wiem ale..
-Chodzi mi że na mieście? 
-Tak - odprałam przechodząc na drugą stronę jezdni by dostać się do kawiarni gdzie miałam zamiar kupić sobie kawę na rozgrzanie
-A umiesz dokładniej opisać to miejsce gdzie się znajdujesz?
-Harry, no ja niewiem! Jestem przy kawiarni a obok mnie jest kilka domów i 2 drzewa - odpowiedziałam rozglądając się dookoła
-A jak sie nazywa ta kawiarnia?
-A po co ci to? 
-Bo muszę pojechać w jedno miejsce a potrzebuje Twojej pomocy
-Dobra - uległam - Kawiarnia nazywa się LA CIEL. A swoją drogą byłam w domu 10 minut temu. Nie mogłeś mnie wtedy poprosić?
-Dopiero teraz sobie przypomniałęm. Dobra, wiem gdzie to jest. Jak idziesz tam coś kupić to możesz mi wziąć karmelowe cappuccino i jakiegoś muffina? Kasę co oddam
-Nie spoko. Nie musisz. Zaraz, cappuccino i muffina?
-Tak. Będe za 5 min
-Ok
  Włożyłam telefon do torebki i weszłam do pomieszczenia w którym unosił się zapach świeżo parzonej kawy
-Dzieńdobry. Poproszę karmelowe cappuccino, jedną latte i dwa czekoladowe muffiny na wynos
-Razem 5£
-Proszę - podałam jej banknot i usiadłam przy stoliku tuż obok mojego towarzysza
-Mów o co chodzi bo Harry zaraz przyjeżdża.
-Ehh.. - westchnął - Azahtra, martwimy się o ciebie. Nie sypiasz w nocy, robisz wszystko tylko żeby być przy nim. Wiesz że długo tak nie pociągniesz.
-Posłuchaj, kiedy przyjdzie na to czas, sama poproszę was o pomoc, a teraz nie wtrącajcie sie w moje sprawy
-Zamówienie gotowe - zakomunikowała kobieta
  Wstałam i podeszłam do lady by je odebrać. Z papierową torbą i dwoma kubkami w ręku, wyszłam na ulice.
-Azahtra! Proszę cię! Chociaż o tym pomyśl! Przecież on..
-Odwalcie się odemnie! - krzyknęłam odwracając aię w jego stronę - Tqo moje życie i nie wtrącajcie się do niego!
-Ale jak długo tak wytrzymasz? Miesiąc, dwa? Myślisz że on cie rozpozna? Nie! Przecież on pamięta tylko starą ciebie! 
-Mam to gdzieś. Im dłużej moge być w jego pobliżu, tym lepiej
-Lia, czy wszystko wporządku? - usłyszałam na sobą głos na który lekko zadrżałam
-Tak, wporządku - powiedziałam wręczając mu jeden z kubków - poznajcie się
Harry to jest..
-Adonis - powiedział podając mu rękę
-Serio, nic innego nie mogłeś wymyśleć? - syknęłam mu do ucha
-Miło mi cie poznać, jesteś chłopakiem Lii?
-Tak - odparł anioł uważnie patrząc na moją twarz
-Lia, mogłaś powiedzieć że jesteś na randce
-Nie, wporządku. Spotkaliśmy sie przypadkiem. Nic sie nie stało. Chodzmy. - ruszyłam w kierunku audi chłopaka 
-Tak, Ym.. Miło było cie poznać - powiedział i pobiegł za mną, uprzednio mnie wyprzedzając i otwierając mi drzwi
-Dziękuje - szepnęłam i wsunęłam sie na mięciutkie siedzenie obite czarną skórą
-To gdzie jedziemy? - Spytałam kiedy chłopak znalazł się już w środku
-Do sklepu
-I po to mnie szukałeś? - spytałam lekko rozdrażniona, wgryzając się w czekoladowe cudo
-Tak - wyszczerzył się wjerzdzając na ulice z piaskiem opon
-Uważaj bo nas tu pozabijasz - mruknęłam
-Spokojnie - uśmiechnął się i sam upił łyk swojej kawy - Czekaj, to nie jest cappuccino 
-A, pewnie kubki pomyliłam - zaśmiałam się i podałam mu mój
-Dzięki - odpowiedział
  Jechaliśmy w całkowitej ciszy która wręcz zabijała. Po dłuższej chwili, wyciągnęłam z torebki komórkę i włączyłam moją starą playliste, jeszcze z czasów, no wiecie.. Łeby
  Pierwsza była piosenka 'Bez Łez' Ewy Farnej, a potem Elle 'Co mi w duszy gra'. Nagle jednak, zupełnie niespodziewanie włączyło się jakieś dziwne nagranie.
'-Harry! Przestań się ruszać bo to wygląda jakbyśmy ruchali!
-A wcale że nie! - oburzył się - To wygląda jakbyśmy uprawiali ostry sex
-No jasne.. Przecież ty jesteś ekspertem..
-A żebyś wiedziała!
-Dobra. Złaź. Wracajmy do reszty.
-Dobra'
  Ściągnęłam słuchawki. Jak to się nagrało? Przecież to nie możliwe! Ale.. jak?
-Wszystko w porządku? - spytał chłopak parkując na ogromnym parkingu
-Nie - odparłam, szybko wysiadając z samochodu
------------------
Ja dodałam szybko chociaż nie powinnam bo były tylko 3 komentarze ale niech wam będzie. W sobotę wyjeżdżam na wakacje ale nie martwcie się. Rozdziały będą dodawane regularnie jeśli tylko będzie wystarczająca ilość komentarzy :P
Alex
KONKURS 
Nagrody:
1 miejsce - mój komentarz po przeczytaniu całego bloga + obserwowanie go i czytanie postów oraz link do niego pod kolejnym postem i (jeśli sie wyrobie) recenzja
2 miejsce - link do bloga pod kolejnym postem i obserwowanie + dedykcja rozdziału
3 miejsce - link do bloga pod kolejnym postem
 Odpowiadajcie w komentarzach.

1. Jak ma na nazwisko główna bohaterka? (W I części)
  a) Kowalska
  b) Nowak
  c) Glina
2. Ile lat ma Harry (w blogu)?
  a) 19
  b) 21
  c) 23
3. Z jakiej miescowości pochochodzi Lia?
  a) Warszawa
  b) Zalesie Górne
  c) Gdańsk
4. Skąd się wzięła myszka w blogu
  a) Harry kupił ją Lii w supermarkecie kiedy robili zakupy
  b) Kupiła ją na wakacjach z chłopcami od klałna w porcie
  c) Harry z Lią kłucili się o nią kiedy szli spać
5. Jaką piosenkę miała Lia ustawioną jako dzwonek?
  a) WMYB
  b) LWWY
  c) Moments
6. Jak nazywał się były chłopak Lii?
  a) Michał
  b) Mariusz
  c) Marek
7. Jak nazywa się anioł-przyjaciel Lii?
  a) Michał
  b) Metetron 
  c) Gabriel
8. Jak Harry nazwał swojego kota?
  a) Snowflake
  b) Snowii
  c) Darcy
9. Co Lia napisała dla Harrego żeby się nie martwił?
  a) Mail
  b) List
  c) Poprostu powiedziała mu wszystko w myślach
10. Jakie jest anielskie imię Lii?
  a) Azahtra
  b)  Andrea
  c) Amelia
11. Z kim Harry ma dziecko?
  a) Taylor
  b) Kate
   c) Caroline 
12. O co wkurzyła się Caroline 
  a) o bałagan
  b) o kolorowe ciasto
  c) o to źe Darcy skoczyła z balkonu 
13. Jak ma na nazwisko Lia w drugiej części?
  a) Glina
  b) Kowalska
  c) Styles
14. Kim okazała sie Snowii?
  a) kotem
  b) Lią
  c) Michałem
15. Jakie lody lubi Harry
  a) czekoladowe
  b) truskawkowe
  c) śmietankowe

5 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha. Fajne. xD sam tytuł rozbraja. ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. To nagranie z jej telefonu bylo w pierwszej czesci bo nie przypominam sb tego.? Swietny rozdzial i czekam na nn:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy16:14:00

    1. a
    2. b
    3. b
    4. c
    5. a
    6. b
    7. b
    8. b
    9. b
    10. a
    11. c
    12. b
    13. a
    14. a
    15. b /Adminka Vikki
    Sorki, że piszę z anonima, ale jestem u cioci, a nie pamiętam hasła do bloggera :) Rozdział jak zwykle świetny ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy19:24:00

    Rozdział jak zwykle świetny. Nie mogę doczekać się następnego. Kocham twój blog <3.
    Natala

    OdpowiedzUsuń