czwartek, 27 czerwca 2013

Rozdział 14 "To wygląda jakbyśmy uprawiali ostry sex"


Pod ostatnim roziałem były tylko 3 komentarze i tylko jedna osoba wzięła udział w konkursie więc teraz oznajmiam wszem i wobec że konkurs trwa dalej a pytania bd podane pod rozdziałem :) Im Trouble - narazie jesteś na prowadzeniu z 14 punktami ;)
A i proszę Was! Dodawajcie te komentarze, No!!!!!!!!

Kilka dni później
-Darcy! Chodź! Idziemy do parku!
-Nie - powiedziała dziewczyna stając na najwyższym schodku, wychylając się przez barierkę 
-Ale przecież wczoraj mówiłaś że chcesz iść. I nie wychylaj się tak!
-Mówiłam ale nie chce teraz - tupnęła nożką i już po chwili zniknęła z pola widzenia
  "Tu sie dzieje ciś dziwnego. Przecież mała nigdy w życiu by nie przepuściła takiej okazji żeby pójść do parku i popoznawać inne dzieciaki bez wiecznego rygoru Caroline. Coś tu nie gra.. Tylko co?"
-Harry - powiedziałam do chłopaka rozłożonego na kanapie, obrzerającego się chipsami o smaku zielonej cebulki i oglądającego jakiś film - Nie wiesz może co sie dzieje z Darcy?
-Warsy? - spytał z pełnymi ustami - a fo fie sfoą feje?
-Nie chciała iść do parku - wyznałam, siadając obok niego i kradnąc kilka chipsów z jego paczki
-Hmm.. Może to przez Snowii
-Snowii? - zdziwiłam się
-No tak. To mój kot. Tzn był.. Rok temu zniknął i już nigdy nie wrócił. - posmutniał - tęsknię za nią - westchnął - to ona dodawała temu domu tę nutki radości
  Nic nie odpowiedziałam tylko położyłam mu dłoń na ramieni i posłałam mu uśmiech
-Skoro uciekła to musiała mieć pewnie jakiś powód
-Może - westchnął i wrócił do oglądania dając mi tym samym do zrozumienia że rozmowa zakończona
  Wstałam i ruszyłam do przedpokoju. Potrzebowałem się przejść.
-Wychodzę - krzyknęłam i wyszłam
  Zniegłam po schodkach i doszłam do furtki. Otworzyłam ją i wyszłam na ulice. Mocniej otuliłam się szalikiem który założyłam już wcześniej zanim zawołałam Darcy. Ruszyłam powoli przed siebie. 
  Kiedy tak spacerowałam bez celu, obok mnie pojawił się Metatron
-Witaj Światło - przywitał się grzecznie 
-Witaj Kronikarzu - odprałam uważnie ilustrując jego ludzkie ciało
  Trzeba to przyznać że Metatron miał klasę i dostał całkiem niezłe okrycie dla duszy. Był wysoki nawet jak na zwykłego człowieka. szerokie barki i całkiem nieźle wyrobiony biceps. przyjazna twarz i wargi na które poleciałaby każda śmiertelnicza. Lekko opalony skóra idealnie pasowała do jasnych włosów. 
-Czemu moge zawdzięczać możliwość widzenia cie w ludzkiej postaci? 
-Myśle że powinniśmy porozmawiać, Światło, a przecież nie wystawie cie na przydomek 'wariatka' po rozmowie z powietrzem
  Zaśmiałam sie cicho i przeczesałam swoje włosy.
-Z taki wizarzem, młgłbyś zastąpić nie jednego aktora w Hollywood - wypaliłam
-Dziękuje - odparł grzenie i się skłonił - Moja dziewczyna nie może narzekać
-Masz dziewczynę? - przystanęłam
-Tak. Ciebie. Przecież powiedziałaś Harremu że masz chłopaka i jak mniemam, nie masz nikogo na oku 
-Och.. Czyżbyś mnie szpiegował?
-Skądrze ale wieści w Edenie szybko się rozchodzą. - powiedział zanim zdążył się ugryźć w język
  Raj. Eden. Niebo. Tak. Mój utracony dom. Moje miejsce na 'ziemi'.
-Światło, wybacz. Wiem że ten temat jest zbyt bolesny..
-Nie, wporządku - powiedziałam odgraniając kosmyk włosów z czoła i podnosząc głowe - Nic sie nie stało
-Jesteś pewna? - spytał łapiąc mnie za ramię 
-Tak
  Po tej odpowiedzi między nami zaległa niezręczna cisza. Szliśmy tak ramię w ramię nic nie mówiąc aż do momentu kiedy rozdzwoniła sie moja komórka. Wyciągnęłam ją z kieszeni mojej beżowej kurtki i odebrałem połączenie od mojego szefa
-Tak? - spytałam
-Gdzie jesteś? - powiedział lekko ochrypłym ale charakterystycznym dla niego głosem
-Yyy.. Nazwy ulicy to nie wiem ale..
-Chodzi mi że na mieście? 
-Tak - odprałam przechodząc na drugą stronę jezdni by dostać się do kawiarni gdzie miałam zamiar kupić sobie kawę na rozgrzanie
-A umiesz dokładniej opisać to miejsce gdzie się znajdujesz?
-Harry, no ja niewiem! Jestem przy kawiarni a obok mnie jest kilka domów i 2 drzewa - odpowiedziałam rozglądając się dookoła
-A jak sie nazywa ta kawiarnia?
-A po co ci to? 
-Bo muszę pojechać w jedno miejsce a potrzebuje Twojej pomocy
-Dobra - uległam - Kawiarnia nazywa się LA CIEL. A swoją drogą byłam w domu 10 minut temu. Nie mogłeś mnie wtedy poprosić?
-Dopiero teraz sobie przypomniałęm. Dobra, wiem gdzie to jest. Jak idziesz tam coś kupić to możesz mi wziąć karmelowe cappuccino i jakiegoś muffina? Kasę co oddam
-Nie spoko. Nie musisz. Zaraz, cappuccino i muffina?
-Tak. Będe za 5 min
-Ok
  Włożyłam telefon do torebki i weszłam do pomieszczenia w którym unosił się zapach świeżo parzonej kawy
-Dzieńdobry. Poproszę karmelowe cappuccino, jedną latte i dwa czekoladowe muffiny na wynos
-Razem 5£
-Proszę - podałam jej banknot i usiadłam przy stoliku tuż obok mojego towarzysza
-Mów o co chodzi bo Harry zaraz przyjeżdża.
-Ehh.. - westchnął - Azahtra, martwimy się o ciebie. Nie sypiasz w nocy, robisz wszystko tylko żeby być przy nim. Wiesz że długo tak nie pociągniesz.
-Posłuchaj, kiedy przyjdzie na to czas, sama poproszę was o pomoc, a teraz nie wtrącajcie sie w moje sprawy
-Zamówienie gotowe - zakomunikowała kobieta
  Wstałam i podeszłam do lady by je odebrać. Z papierową torbą i dwoma kubkami w ręku, wyszłam na ulice.
-Azahtra! Proszę cię! Chociaż o tym pomyśl! Przecież on..
-Odwalcie się odemnie! - krzyknęłam odwracając aię w jego stronę - Tqo moje życie i nie wtrącajcie się do niego!
-Ale jak długo tak wytrzymasz? Miesiąc, dwa? Myślisz że on cie rozpozna? Nie! Przecież on pamięta tylko starą ciebie! 
-Mam to gdzieś. Im dłużej moge być w jego pobliżu, tym lepiej
-Lia, czy wszystko wporządku? - usłyszałam na sobą głos na który lekko zadrżałam
-Tak, wporządku - powiedziałam wręczając mu jeden z kubków - poznajcie się
Harry to jest..
-Adonis - powiedział podając mu rękę
-Serio, nic innego nie mogłeś wymyśleć? - syknęłam mu do ucha
-Miło mi cie poznać, jesteś chłopakiem Lii?
-Tak - odparł anioł uważnie patrząc na moją twarz
-Lia, mogłaś powiedzieć że jesteś na randce
-Nie, wporządku. Spotkaliśmy sie przypadkiem. Nic sie nie stało. Chodzmy. - ruszyłam w kierunku audi chłopaka 
-Tak, Ym.. Miło było cie poznać - powiedział i pobiegł za mną, uprzednio mnie wyprzedzając i otwierając mi drzwi
-Dziękuje - szepnęłam i wsunęłam sie na mięciutkie siedzenie obite czarną skórą
-To gdzie jedziemy? - Spytałam kiedy chłopak znalazł się już w środku
-Do sklepu
-I po to mnie szukałeś? - spytałam lekko rozdrażniona, wgryzając się w czekoladowe cudo
-Tak - wyszczerzył się wjerzdzając na ulice z piaskiem opon
-Uważaj bo nas tu pozabijasz - mruknęłam
-Spokojnie - uśmiechnął się i sam upił łyk swojej kawy - Czekaj, to nie jest cappuccino 
-A, pewnie kubki pomyliłam - zaśmiałam się i podałam mu mój
-Dzięki - odpowiedział
  Jechaliśmy w całkowitej ciszy która wręcz zabijała. Po dłuższej chwili, wyciągnęłam z torebki komórkę i włączyłam moją starą playliste, jeszcze z czasów, no wiecie.. Łeby
  Pierwsza była piosenka 'Bez Łez' Ewy Farnej, a potem Elle 'Co mi w duszy gra'. Nagle jednak, zupełnie niespodziewanie włączyło się jakieś dziwne nagranie.
'-Harry! Przestań się ruszać bo to wygląda jakbyśmy ruchali!
-A wcale że nie! - oburzył się - To wygląda jakbyśmy uprawiali ostry sex
-No jasne.. Przecież ty jesteś ekspertem..
-A żebyś wiedziała!
-Dobra. Złaź. Wracajmy do reszty.
-Dobra'
  Ściągnęłam słuchawki. Jak to się nagrało? Przecież to nie możliwe! Ale.. jak?
-Wszystko w porządku? - spytał chłopak parkując na ogromnym parkingu
-Nie - odparłam, szybko wysiadając z samochodu
------------------
Ja dodałam szybko chociaż nie powinnam bo były tylko 3 komentarze ale niech wam będzie. W sobotę wyjeżdżam na wakacje ale nie martwcie się. Rozdziały będą dodawane regularnie jeśli tylko będzie wystarczająca ilość komentarzy :P
Alex
KONKURS 
Nagrody:
1 miejsce - mój komentarz po przeczytaniu całego bloga + obserwowanie go i czytanie postów oraz link do niego pod kolejnym postem i (jeśli sie wyrobie) recenzja
2 miejsce - link do bloga pod kolejnym postem i obserwowanie + dedykcja rozdziału
3 miejsce - link do bloga pod kolejnym postem
 Odpowiadajcie w komentarzach.

1. Jak ma na nazwisko główna bohaterka? (W I części)
  a) Kowalska
  b) Nowak
  c) Glina
2. Ile lat ma Harry (w blogu)?
  a) 19
  b) 21
  c) 23
3. Z jakiej miescowości pochochodzi Lia?
  a) Warszawa
  b) Zalesie Górne
  c) Gdańsk
4. Skąd się wzięła myszka w blogu
  a) Harry kupił ją Lii w supermarkecie kiedy robili zakupy
  b) Kupiła ją na wakacjach z chłopcami od klałna w porcie
  c) Harry z Lią kłucili się o nią kiedy szli spać
5. Jaką piosenkę miała Lia ustawioną jako dzwonek?
  a) WMYB
  b) LWWY
  c) Moments
6. Jak nazywał się były chłopak Lii?
  a) Michał
  b) Mariusz
  c) Marek
7. Jak nazywa się anioł-przyjaciel Lii?
  a) Michał
  b) Metetron 
  c) Gabriel
8. Jak Harry nazwał swojego kota?
  a) Snowflake
  b) Snowii
  c) Darcy
9. Co Lia napisała dla Harrego żeby się nie martwił?
  a) Mail
  b) List
  c) Poprostu powiedziała mu wszystko w myślach
10. Jakie jest anielskie imię Lii?
  a) Azahtra
  b)  Andrea
  c) Amelia
11. Z kim Harry ma dziecko?
  a) Taylor
  b) Kate
   c) Caroline 
12. O co wkurzyła się Caroline 
  a) o bałagan
  b) o kolorowe ciasto
  c) o to źe Darcy skoczyła z balkonu 
13. Jak ma na nazwisko Lia w drugiej części?
  a) Glina
  b) Kowalska
  c) Styles
14. Kim okazała sie Snowii?
  a) kotem
  b) Lią
  c) Michałem
15. Jakie lody lubi Harry
  a) czekoladowe
  b) truskawkowe
  c) śmietankowe

sobota, 22 czerwca 2013

Rozdział 13 "Harry razem z księżniczką Lią żyli długo i szczęśliwie"


KONKURS POD POSTEM!


-CO TO MA BYĆ?! - krzyknęła moja szefowa wchodząc do salonu
  Odwróciłam się do niej przodem. Mierzyła mnie morderczym wzrokiem przez co zaczęłam się bać. 
-No, ale.. Co zrobiłam? - spytałam lekko urażniona jej zachowaniem
-Co zrobiłaś?! W tym domu nie wolno i jeszcze raz powtarzam że NIE WOLNO jeść żadnych słodyczy!
  Ukradkiem zerknęłam na małą. Cała drżała ze strachu na tym krześle z widelcem w rączce.
-Ale ja.. ja.. - zaczęłam się jąkać
-Caroline! - usłuszałam krzyk dochodzące z przed pokoju - Co ty wyprawiasz?! Chcesz nam kolejną nianie wystraszyć?! Już połowa Londynu cie niecierpi, a ty dalej zrażasz do siebie kolejnych ludzi! - zza ściany wyłonił się rozzłoszczony Harry - Lia nic nie wiedziała o naszych zasadach które i tak już od dawna obowiązują tylko ciebie!
-Jak możesz?! - krzyknęła i podeszła do niego waląc go w klatkę piersiową
  Razem z małą obserwowałyśmy tą scenie z przerażeniem. Nie potrafiłem się ruszyć i przyjść MU z pomocą. Tylko stałam tam znieruchomiała. Nagle za kobietą pojawił się mój przyjaciel Metetron lub jak wolicie, Kronikarz i złapał ją dłońmi Harrego za jej nadgarski.
-Uspokój się! - krzyknęli w tym samym czasie - Tak rozmawiać nie będziemy. Nie przy małej. - Mężczyzna  wskazał na okno z wyjściem na taras i już po chwili oboje znaleźli się tam kłucąc sie zawzięcie.
-Biedna dziewczynka. Z każdą nianią z którą się zaprzyjaźni, musi się szybko rozstawać - westchnął pojawiając się obok - Ona sama nie wie już czego chce bo Caroline psuje wszystko. Zabiera jej misie, odgania koleżanki na placu zabaw, nawet zniechęca Harrego.
-No to czas to zakończyć - mruknęłam cicho
-Tak tylko nie wiadomo co będzie pierwsze. Czy ty wylecisz czy ona.
-Zobaczymy ale napewno nie pozwolę żeby Darcy i Harry żyli w takim domu  
  Podeszłam do dziewczynki. Wyjęłam z jej rączki metalowy przedmiot i przytuliłam ją.
-Wszystko jest już dobrze. Nic sie nie dzieje - wyszeptałam jej do ucha,  masując ją po plecach
-Nie będzie - załkała - Ona cie wyrzuci. A ja nie chce! 
-Wszystko będzie dobrze - szepnęłam ponownie próbując dać jej nadzieje którą ja niestety powoli traciłam. - Chodź, idziemy na górę, spać - wzięłam ją na ręce i powoli zaczęłam wchodzić po schodach
-Gdzie masz piżamke? - spytałam sadzając ją na łóżku
-N.. nie wiem.. - skuliła się tuląc do siebie misia
  Stwierdziłam że nie będe jej już męczyć i sama jej poszukam. Najpierw zajrzałam do szafek, potem sprawdziłem pod poduszką i kołdrą. Okazało się że była. Głęboko wsadzona ale była.
-Zdejmuj bluzeczke - nakazałam i pomogłam jej w czynności
-Dobrze -uśmiechnęłam sie kiedy cała była już przebrana - Wskakuj pod kołderke, a ja opowiem ci bajkę - uśmiechnęłam się
-Dobze - szepnęłam cicho przytulając do siebie różową myszkę. Chwila! To przecież jest MOJA myszka! Skąd ona ją ma?!
-Dobrze, to o czy, chcesz żebym ci opowiedziała
-O syrence - popatrzyła się na mnie swoimi wielkimi oczami
-Dobrze - usiadłam obok niej na łóżku kładąc na nim swoje stopy
(Bajka wymyślona przez autorkę z drobną pomocą mojej 7-letniej siostry ;)
"Dawno, dawno temu, za górami za lasami, żyła sobie królewna. Mieszkała w wielkim zamku z dużymi oknami i wysokimi wieżami. Miała kota o imieniu..
-Snowii! - krzyknęła
-Dobrze, Snowii - zaśmiałam się - No więc królewna skończyła już osiemnaście lat ale w dalszym ciągu nie miała męża więc król, jej ojciec postanowił wybrać jej męża poprzez..
-Zaproszenie wielu królewiczów na bal i zorganizowanie turnieju który z nich lepiej zatańczy! I jeszcze zje!
-Ale co zje? - zaśmiałam się
-No nie wiem.. - westchnęła
-To może darujmy sobie to jedzenie i zostańmy przy tych tańcach, ok?
-Dobrze.
-Więc, król rozesłał zaproszenia po całym kraju aby królewicze i nie tylko, przyjechali na bal. Kiedy nadszedł dzień balu, królewna miała założyć, piękną suknie balową. Niestety, miała bardzo dużo tych sukni jedna z nich była.. - dałam jej chwilke czasu na wymyślenie.
-Biało-różowa z błyskotkami
-Tak - zaśmiałam się - a druga
-Fioletowo-różowa z różami i rózowymi butami i jeszcze koroną. I ta pierwsza też
  Zachichotałam
-Dobrze. No więc królewna po długich namysłach wybrała
-Tą pierwszą suknine!
-Ciszej - szepnęłam - dobrze, więc wybrała tę pierwszą suknie. Kiedy była już gotowa, zeszła po schodach do sali balowej. Najpierw tańczyła z wieloma ksiażętami, a potem usiadła żeby obejrzeć ich taneczne potyczki
-A co to są potyczki?
-Potyczki to są takie jakby walki. Np w średniowieczu rycerze walczyli o rękę księżniczki poprzez konne potyczki czyli że jeździli na koniu i sie bili na takie dłuugie miecze
-To straszne! - pisnęła 
-Wiem.. - westchnęłam - Ale wracając do tanecznych potyczek. Wygrał ją książę o imieniu..
-Harry i razem z księżniczką Lią żyli długo i szczęśliwie - pisnęła i odwróciła się do ściany przytulając do siebie zabawkę.
Zamuowało mnie. Siedziałam przez chwile patrząc się w okno i zastanawiająć sie skąd ona wzięła taki pomysł. Ale najważniejsze pytanie samo się nasuwało 'O której mnie ona mówiła'. Jeśli o tej mnie no to pewnie nie mam się o co martwić ale jeśli o tej starej to pewnie mój ukochany jej o mnie dużo opowiadał i moge mieć wtedy problem..
  Posiedziałam tam do momentu kiedy byłam pewna że mała śpi.
-Dobranoc - pocalowałam ją w czułko i wyszłam cicho zamykając za sobą drzwi
  Odwróciłam się ale niestety, uderzyłam o coś całym ciałem
-Och, przepraszam - szepnęłam zdając sobie sprawę że tym czymś był ON
-Nie ma sprawy - odszepnął w czasie kiedy ja odsunęłam sie od niego
-Szybko ci z nią poszło. I nawet fajną bajkę wymyśliłaś - zaśmiał się, a ja się zarumieniłam - A koniec to już najlepszy - popatrzył mi w oczy i się wyszczerzył
-Podsłuchiwałeś? - spojrzałam w jego błyszczące oczy
-A co miałem innego do roboty? Na kanapę jeszcze nie chce mi się iść.
-Na kanapę? - spytałam zdziwiona
-Ta.. A myślisz że gdzie sypiam? Przecież nie pozwoli mi spać u siebie na materacu, a..
-Jejku, przecież ja ci zabrałam pokój! - pisnęłam
-Nie,  jest dobrze - uśmiechnął się szeroko - Tzn jeśli dasz sie namówić na herbatę 
-Teraz? - spytałam
-Kiedy chcesz
-W takim razie chodzimy 
  15 minut póżniej siedzieliśmy przy stole popijając wrzątek i jedząc po kawałku kolorowego ciasta
-Jesteś wspaniałym ojcem - wypaliłam
-Tak myślisz? Bo jak dla mnie to ciągle popełniam błędy w jej wychowaniu
-Ale dlaczego tak sądzisz?
-Prawie nigdy mnie nie ma. Zostawiam ją Caroline i zawsze kiedy mnie nie ma, drże ze strachu że coś jej zrobi
-Sądzisz że byłaby do tego zdolna? - przestraszyłam się
-Nie wiem. Ona jest zdolna do wszystkiego - westchnął
-No tak ale raczej nie skrzywdziłaby swojego dziecka
-Sam niewiem..
  Siedzieliśmy tak dość długo. Głównie rozmowy schodziły na Darcy i Caroline ale czasem ja coś napomknęłam na temat tej LII a on na temat mojego chłopaka. Wychodzi na to że będe musiała poprosić Metatrona o pomoc bo chce go poznać a przecież nie przedstawię Harremu jego samego (sam stwierdził że jest moim chłopakiem więc nie będe sie sprzeczać). 
  Tak szczerze to nie pamiętam jak znalazłam się w łóżku, przebrana w piżamke i to jeszcze umyta. Mam takie zaćmienine. No ale dobrze pamiętam to co się działo rano. A więc wyglądało to mniej więcej tak:
  Kiedy zeszłam na dół, wszyscy domownicy jedli właśnie śniadanie. Trochę mnie to zdziwiło bo przecież jest 8 a ja miałam dopiero robić to śniadanie
-Dzieńdobry - uśmiechnęłam się
-Dzieńdobry - warknęła kobieta - spóźniłaś się
-Ale.. No bo Pani mi powiedziała że śniadanie jadają państwo o 9
-To pewnie się przesłyszałaś
-Caroline - mruknął rozdrażniony Harry u którego jak zauważyłam, na twarzy malowałam się wory pod oczami - przecież zawsze jemy o tej porze a dziś wyjątkowo postanowiłaś nas zerwać z łóżek tak wcześnie więc już nie przesadzaj
-Phi! 
-No wybacz że nie każdy czyta ci w myślach - mruknął i wrócił do jedzenia jajecznicy
-Ja wychodzę - wstała i szybko ruszyła do wyjścia przy okazji mnie potrącając
-No nic. Zjemy bez niej - Powiedział mężczyzna z widoczną ulgą na twarzy kiedy kobieta zatrzasnęła za sobą drzwi - Siadaj i sie nią nie przejmuj - udsunął krzesło po czym poklepał je ręką
  Usiadłam na nim i spojrzałam na talerz pełen parującego dania. Wyglądało bardzo apetycznie i tak również pachniało
-Dziękuje - powiedziałam i zabrałam się do konsumpcji posiłku
-------------------------------
Rozdział redukuje moim przyjaciółkom: Suzy, Verce i Juli i siostrze Kasi

A teraz mam kilka pytań do was! Nagrody:
1 miejsce - mój komentarz po przeczytaniu całego bloga + obserwowanie go i czytanie postów oraz link do niego pod kolejnym postem i (jeśli sie wyrobie) recenzja
2 miejsce - link do bloga pod kolejnym postem i obserwowanie + dedykcja rozdziału
3 miejsce - link do bloga pod kolejnym postem
 Odpowiadajcie w komentarzach.

1. Jak ma na nazwisko główna bohaterka? (W I części)
  a) Kowalska
  b) Nowak
  c) Glina
2. Ile lat ma Harry (w blogu)?
  a) 19
  b) 21
  c) 23
3. Z jakiej miescowości pochochodzi Lia?
  a) Warszawa
  b) Zalesie Górne
  c) Gdańsk
4. Skąd się wzięła myszka w blogu
  a) Harry kupił ją Lii w supermarkecie kiedy robili zakupy
  b) Kupiła ją na wakacjach z chłopcami od klałna w porcie
  c) Harry z Lią kłucili się o nią kiedy szli spać
5. Jaką piosenkę miała Lia ustawioną jako dzwonek?
  a) WMYB
  b) LWWY
  c) Moments
6. Jak nazywał się były chłopak Lii?
  a) Michał
  b) Mariusz
  c) Marek
7. Jak nazywa się anioł-przyjaciel Lii?
  a) Michał
  b) Metetron 
  c) Gabriel
8. Jak Harry nazwał swojego kota?
  a) Snowflake
  b) Snowii
  c) Darcy
9. Co Lia napisała dla Harrego żeby się nie martwił?
  a) Mail
  b) List
  c) Poprostu powiedziała mu wszystko w myślach
10. Jakie jest anielskie imię Lii?
  a) Azahtra
  b)  Andrea
  c) Amelia
11. Z kim Harry ma dziecko?
  a) Taylor
  b) Kate
   c) Caroline 
12. O co wkurzyła się Caroline 
  a) o bałagan
  b) o kolorowe ciasto
  c) o to źe Darcy skoczyła z balkonu 
13. Jak ma na nazwisko Lia w drugiej części?
  a) Glina
  b) Kowalska
  c) Styles
14. Kim okazała sie Snowii?
  a) Kotem
  b) Lią
  c) Michałem
15. Jakie lody lubi Harry
  a) Czekoladowe
  b) truskawkowe
  c) śmietankowe

Wyniki podam w kolejnym poście :)