poniedziałek, 13 maja 2013

Rozdział 9 "Otrzymałam drugą szanse od Boga i nie zmarnuje jej"

Stanęłam przed budynkiem. Nie byłam pewna czy to właściwy dom ale postanowiłam zaryzykować. Weszłam po kilku schodkach i zapukałam. Czekałam.. W głowie wciąż miałam mętlik.
"Co ja im powiem?"
Minęlo kilka sekund. Zapukałam ponownie. Znów czekanie i.. nic. Straciłam nadzieje. Nie ma ich. Zaczęłam powoli schodzić po schodach ale wtedy niespodziewanie drzwi otworzyły się i ukazała się w nich śliczna brunetka.
-Tak? - spojrzała na mnie podejrzliwie
Nie mogłam w to uwierzyć! To ona! To naprawdę ona! Boże, jak ja się za nią stęskniłam!
-Ymm.. Dzieńdobry - powiedziałam z uśmiechem
Kobieta znowu spojrzała na mnie podejrzliwie. Ledwo powstrzymywałam śmiech!
-Czy my się znamy? - spytał lekko zirytowana
Uśmiechnęłam się tylko i zaczęłam delikatnie wchodzić po schodach w jej kierunku.
-Kiedyś, zanim zniknęłam, umiałaś mnie rozpoznać tylko po wypowiedzeniu jednego słowa, po mojej postawie, kolorze włosów. Ostatnio, widziałyśmy się 5 lat temu na rynku w jednej nadmorskiej miejscowości. Ja zniknęłam a ty przestraszona chciałaś mnie szukać..
Dziewczyna przez chwile patrzyłam na mnie swoimi wielkimi, szarymi oczami aż w końcu rzuciła sie na mnie przytulając mnie mocno do siebie.
-Boże! Nie wierze! - zaczęła delikatnie płakać mocząc mi tym samym bluzkę
-Też się stęskniłam - uśmiechnęłam się patrząc na jej zaplakaną twarz
-Kochanie - dobiegł do nas głos mężczyzny ze środka - kto przyszedł?
Ona się lekko uśmiechnęła, otarła łzy i cignąc mnie do środka, krzyknęła
-Nasza stara znajoma!
-Żartujesz?! Holly przyjechała? - spytał wchodząc do przedpokoju - Yy.. Dzieńdobry..
-Hej Niall - uśmiechnęłam się
-Niall - zwróciła się do niego moja przyjaciółka - pamiętasz Lie?
Ten tylko spojrzał na nią cierpliwie i spokojnym głosem przemówił.
-Kochanie, przecież to nie Lia. Ona wyglądała zupełnie inaczej.
-Niall ty pieprzony niedowiarku - prychnęłam wkurzona - Jesteś debil i tyle.
Przez chwile patrzył na mnie w skupieniu a po chwili powiedział
-Jednak masz racje. To napewno Lia..
Patrzył na mnie dokładnie mierząc mnie wzrokiem. W końcu sie wkurzyłam (mimo że jestem aniołem to w dalszym ciągu nie nauczyłam się jeszcze panować na ludzkimi uczuciami) i podeszłym do niego
-Co mam zrobicć żebyś uwierzył? - spytałam
-Zrób może jakiś cud, co? - prychnął
-Nie wystawiaj na próbę Pana Boga swego - mruknęłam cicho lekko poirytowana
-Dobra, wierze ci - powiedział Niall i podszedł do mnie i mocno mnie przytulił
-Nie sądziłam że tak łatwo pójdzie - zaśmiałam się - Oj, stęskniłam się za wami!
-My za tobą też. Rozgość się - uśmiechnął się
Kiwnęłam delikatnie głową i ściagnęłam buty po czym podążyłam za panią i panem domu do salonu.
-Chcesz herbaty, kawy? - spytała Kate wchodząc do wnętrza kuchni podczas kiedy Niall kazał mi usiąść na miękich fotelach
-Herbaty - uśmiechnęłam się ukazując szereg śnieżnobiałych zębów
-Czarna z cytryną?
-Znasz mnie - zaśmiałam się - Innej nie tkne. Chociaż to ciało ma trochę inne upodobania..
Ona tylko się zaśmiała a już po chwili dołączyła do nas z trzema kubkami z których środka wydobywała się przyjemnie pachnąca woń. Kobieta postawiła je na stole i usiadła na kanapie obok swojego męża.
Przez chwile między nami zapadła dość krępująca cisza którą boleśnie przerywało tykanie zegara stojącego na drewnianej komodzie.
-Tak więc.. - powiedział Niall by jakoś zacząć rozmowę
Uśmiechnęłam sie tylko i wyprostowałam dając im znak że jestem gotowa na wszelkie pytania.
-..co tutaj robisz? - spytał prosto z mostu za co oberwał od swojej ukochanej
-Jestem w interesach i jeszcze z kilku innych powodów - odpowiedziałam szybko
-A dlaczego pod tą postacią? - zapytał zgryźliwie
-Kotku, proszę, daj jej spokój! - wkurzyła sie Kate - Dopiero wróciła a tymi pytaniami zaraz ją przestraszysz i ucieknie!
-Nie ma sprawy Kate - odpowiedziałam nie tracąc dobrego humoru - wszystko wporządku. A jeśli chodzi o to w jakiej postaci tu teraz przebywam to radzę się przyzwyczaić bo w tym ciele pozostanę dość długo
-Ile? - spytał
-Niewiem. To nie zależy odemnie
-W takim razie od kogo? - spytał a ja spuściłam wzrok
-Niall, czy możesz zostawić nas same? - spytałam cicho czując że zaraz się rozpłacze.
Mężczyzna, nic nie mówiąc, ulotnił się z pomieszczenia zostawiając mnie z brunetką. Uniosłam głowe. Nie było jej na kanapie. Była przy mnie. Przytuliła mnie. Siedziałam w jej objęciach i płakałam. Tak. Łzy najzwyczajniej w świecie spływały mi po policzkach i skapywały na jej koszule zostawiając mokre plamy ale mnie to nie obchodziło. Ważne było to że znowu tu jestem. Że w końcu mam się do kogo przytulić. Nigdy bym nie pomyślała jak bardzo może mi to pomóc. Tak strasznie za tym tęskniłam.
-Jak on się czuje? - spytałam ocierając mokre policzki
-Dobrze. Mieszka razem z Caroline i jego córką Darcy - powiedziała cicho starając się pewnie bym tego nie usłyszała
-Wiem kto to Darcy. Nie martw się. Chodzi mi tylko o to co się zdarzyło w ciągu ostatnich dwóch miesięcy bo wtedy byłam na wyspie Fuerteventura i próbowałam zaakceptować nową siebie
-Czuje sie dobrze. Tylko ta zołza straszne nim pomiata i to jest jedyny problem. A jeśli mogę ci coś jeszcze powiedzieć co niekoniecznie jest związane z tematem to leć do Top Model bo napewno wygrasz! - pisnęła
Zaśmiałam sie.
-Obecnie to nie tego potrzebuje do szczęścia.
-Więc czego? - zapytała śmiesznie marszcząc brwi
-Potrzebuje numeru do Pauli.
-Ale po co ci on? - spytała zdezorientowana
-Muszę gdzieś mieszkać, a ona jest jedyną osobą która w dalszy, ciągu szuka lokatora i najprawdopodobniej zostanie starą panną.
Obydwie się zaśmiałyśmy.
-Dobrze. Już dzwonię do niej. - wstała i wyszła z salonu w poszukiwaniu telefonu
"Moje życie zostało wskrzeszone. Otrzymałam drugą szanse od Boga i nie zmarnuje jej"
----------------
Wiem że jest straszne krótki i beznadziejny ale mam problemy rodzinne i osobiste (głównie przez te drugie czekaliście tak długo) ale obiecuje że się poprawie kolejny będzie o wiele dłuższy!
Zapraszam na nowego bloga!
operacja-1d.blogspot.com
See U
Alex

4 komentarze:

  1. POWINNAM CIE ZDZIELIĆ ZA PAULE STARĄ PANNĘ!!!!
    rozdział cudny. nie wierny Niall hah czekam na nastepny :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy09:08:00

    Superaśny!!!!!!!!!! Paula starą panną? Masz ty wyobraźnię, pozazdrościć! A co sie w końcu stanie z Lią? Po co wróciła na ziemię? Dziewczyno dawaj szybko nexta!!!!!!!
    Werka

    OdpowiedzUsuń
  3. Super rozdział :D
    To walnij jakiegoś bohatera dla Pauli xD Ulalal ciekawr co będzie dalej :D Pisz szybko następnego i koniec !!! :D Czekam i pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Zajebisty !!!! Hahahh to pieprznij jakiegoś bohateraz nowego dla Pauli xD Ja pierdziu czy tylko ja zaraz zamorduje Flaka ? -,- Nie no kurcze pisz dalej :D Pozdrawiam i Cezkam :D

    OdpowiedzUsuń