sobota, 25 maja 2013

Rozdział 11 "Tato! A to nie jest twoja dziewczyna?"


 -No i co? Jak było? - spytała zgryźliwie Paula kiedy tylko przekroczyłam próg mieszkania
-Bardzo dobrze. Mam tą prace. Jutro się wyprowadzam - uśmiechnęłam sie i ruszyłam w kierunku 'swojego' pokoju.
-Co? Jak to? - krzyknęła w momencie kiedy rzuciłam się na łóżko.
-Normalnie. Będe niańką - mruknęłam zrzucając koturny z obolałych stup
-Mam rozumieć że masz zamiar poderwać tego swojego szefa. - prychnęła siadając obok mnie
-W sumie to mam szefową ale szefa też.. Jego to ja już dawno poderwałam
-Co? Jak? - spojrzała na mnie pytająco a ja tylko się wyszczerzyłam, ukazując wszystkie ząbki.
-Nie. Nie zrobiłaś tego. - powiedziała 
-Tak! Zrobiłam! - pisnęłam 
-Boże! Ale jak to sie stało? Jak na to wpadłaś że..
-Że szukają opiekunki? - dokończyłam - Wiesz, anioły mają taką fajna zdolność czytania w myślach a w twoich czyta się jak z otwartej księgi.
-Wrr! - wkurzyła sie i wstała 
-Oj no już sie tak nie irytuj - zaśmiałam sie - Chcesz sie dowiedzieć co się działo? 
-W sumie to co mam do stracenia.. - westchnęła z rezygnacja i ponownie usiadła obok

2 godziny wcześniej

-Amelio, poznaj mojego chłopaka, Harrego - uśmiechnęła się kobieta i wskazała na mężczyznę siedzącego razem z dziewczynką przy zabawkowym zamku. - Harry, to nasza nowa niania dla Darcy.
  Chłopak spojrzał na mnie podejrzliwie. Wyglądał na lekko rozdrażnionego
-Po co zatrudniają nową niania skoro za tydzień ZNOWU ją zwolnisz?
 Kobieta spojrzała na niego z pogardą i odpowiedziała
-Nie słuchaj go. Nachlał się biedaczek wczoraj, a dzisiaj ma kaca.
-Tak, i dziś tez mam zamiar się uchalać żeby tylko nie oglądać twojej twarzy ani nie słuchać twojego skrzekliwego głosu. - prychnął wielce obrażony
"Strasznie się zmienił " - pomyślałam słysząc to co mówi do Caroline ale również patrząc na budowę jego ciała. - "Zaczął chyba chodzić na siłownię" - rozmarzyłam się 
-O nie kochany! Nigdzie dziś nie idziesz bo musisz ogarnąć trochę w pokoju dla Amelii! - krzyknęła i wyszła trzaskając drzwiami
  Stałam jak porażona prądem. Kompletnie nie wiedziałam co mam zrobić i tylko wpatrywałam się w chłopaka a on we mnie.
-Miło mi cię poznać - podał mi rękę a ja ją uścisnęłam - Wybacz za to co stało się przed chwilą ale jeśli masz zamiar tu pracować to będziesz się musiała do tego przyzwyczaić - uśmiechnął się
  Nie  umiałam wydobyć z siebie żadnego dzwięku. ON tu był! Stał przedemną! Uśmiechał się do mnie. 
-Ymm.. Tak. Więc.. - próbował jakoś prerwać ciszę
-Ym, tak. Przepraszam - otrząsnęłam się i puściłam jego dłoń
-To jest Darcy - wskazał na dziewczynkę która od kilku minut przyglądała się nam z zaciekawieniem
-Miło mi cie poznać skarbie - ukucnęłam przy niej - Ja jestem Amelia ale możesz mówić mi Lia - uśmiechnęłam się
-Lia? Tato! A to nie jest twoja dziewczyna? - krzyknęła 
  W tym momencie normalnie mnie zamurowało. Dziewczyna?! O mój Boże! Skąd ona wie kim ja jestem?! Przecież jestem w innym ciele i nie mogłą we mnie poznać dziewczyny Stylesa! 
-Kochanie - zaczął lekko speszony - Owszem, MOJA DZIEWCZYNA, nazywała się Lia ale to tylko czysty zbieg okoliczności że TA PANIteż sie tak nazywa. - nałożył duży nacisk na MOJA DZIEWCZYNA i  TA PANI
-Żadna pani - mruknęłam rozgniewana gdyż kiedy ktoś mówił do mnie 'pani' czułam się stara i może rzeczywiście mam kilka milionów lat no ale wyprawiam sobie żeby mój 'chłopak' mówił o mnie ze jestem stara. Tak, wiem, moja logika jest nie logiczna.. - Tylko Lia
-Oczywiście. Harry jestem. - powiedział i wrócił do tłumaczenia małej że ludzie mogą mieć podobne imiona
-Muszę już iść - wypaliłam w pewnym momencie
-Oczywiście, odprowadza cię - odpowiedział i wstał z kucek
  Ruszyłam w kierunku schodów marząc jedynie o tym żeby schować sie pod kołdrą.
-Czy jutro mam ci pomóc z przeprowadzką? - spytał gdy byliśmy już przy drzwiach wyjściowych
-Yy.. T.. - już chciałam się zgodzić ale przypomniałem sobie że przecięż mieszkam u Pauli a on przecięż ją zna i może coś wywęszyć. - Nie, dziękuje. Mój chłopak mi pomoże 
  Harry wybauszył na mnie oczy ale nic więcej nie powiedział tylko otworzył mi drzwi.
-Dowidzenia - mruknął
-Dowidzenia - wyszłam 
Kiedy znalazłam się poza zasięgiem jego wzroku, zaczęłam płakać.
-Jaka ja jestem głupia! - krzyknęłam
 
Powrót do teraźniejszości
-Nie rozumiem cie. Dlaczego mu nie powiedziałaś? - spytała Paula
-Bo nie mogę - westchnęłam i podeszłam do okna
-Mam ci jutro pomóc z przeprowadzką? 
-Będę wdzięczna - odparłam i zaczęłam wpatrywać się w ulice
Paula jeszcze przez chwile siedziała na łóżku aż w końcu wyszła ze słowami
-Idę robić obiad. Zawołać cię jak będzie gotowy?
Nie odpowiedziałam.

Następnego dnia
-Miło mi cię widzieć - uśmiechnął się Harry kiedy tylko zobaczył jak usiłuje wnieść walizki po schodach na ganek
-Mi ciebie też - zdziwiłam się bo wczoraj sprawiał wrażenie wielce obrażonego a dziś?
-Poczekaj, pomogę ci - wziął odemnie jedną z fioletowych walizek w motyle i czarną kosmetyczke
-Dzięki - mruknęłam i ruszyłam za nim do środka
Zdjęłam szybko buty i zaczęłam wchodzić po schodach razem z nim
-To jest twój pokój - powiedział kiedy weszliśmy do całkiem sporego pomieszczenia
   Pokój miał beżowe ściany i wykładzine w kolorze karmelu. Po środku stało drewniane łóżko w nowoczesnym stylu. Obok dwie szafki. Po mojej prawej stronie okno z wyjściem na balkon a po lewej regał na książki na którym stało kilka ramek ze zdjęciami.
-Wybacz, zapomniałem je zabrać - powiedział i wziął jedną z ramek w której widniało zdjęcia.. MNIE.
-Rozpakuj się a ja jakby co jestem na dole. Uzgodnimy twoją płace, podpiszemy umowę i takie tam duperele - uśmiechnął się i zostawił mnie w jeszcze większym oszołomieniu
"Lia, co ty wyprawiasz?!"
--------
Rozdział 11 zgodnie z umową :) ten rozdział pisałam niesamowicie szybko bo zmotywowały mnie do tego wasze komentarze! 12 myśle że dodam za tydzień bo teraz trochę uporządkowałem swoje osobiste sprawy więc jest dobrze :)
See U
Alex :*
Ps. Bardzo proszę anonimów o podpisywanie sie!

8 komentarzy:

  1. Superaśny roździał!!!!!!!!!!! DWAJ SZYBKO NEXTA!!!!!! Darcy najlepsza "Tato to twoja dziewczyna?" Nie no kocham ją!!!! Ha ha ha Harry oczywiście musiał się uchlać według Caroline. Bieddny Harry Forever..
    Współczucie
    Werka

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy18:53:00

    genialny rozdział nie no bajka po prostu genialne

    ~Aga~

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny a Hazza jest slepy no blagam nie poznac wlasnej milosci grrr czekam na next :***

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy10:24:00

    Cudowny rozdział ! Z resztą jak wszystkie,nie mogę się doczekać następnego !

    Przy okazji zapraszam na naszego bloga : http://lightsecretanddarkmystery.blog.pl/

    ~Iga~

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy12:42:00

    Świetny jak zawsze :D Czekam na nexta <3
    ~Marta

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy10:28:00

    Cudowe!(jak w przyszlosci będziesz pisać ksiażki to napewno je kupie) :-)
    Marysia

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy23:25:00

    Hej cos długi ten zatydzien ja tu czekam na nexta
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieję że Harry dowie się że to jest Lia!
    Świetny rozdział jak zwykle<3
    Nie mogę doczekać się nn;*
    Mam cichą nadzieję że będą razem (Harry i Lia)^^
    Życzę weny
    iamabigtrouble.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń