wtorek, 1 stycznia 2013

Epilog (Części I)

PROSZE O PRZECZYTANIE NOTKI POD ROZDZIAŁEM!
 
 

  Stałam tam przed nim dokładnie analizując każdy JEGO ruch. Z nieba spadała przejrzyste krople deszczu które rozbijały się o głowę chłopaka i moją. Wiedziałam co teraz się stanie. Znałam przepowiednie. To moje przeznaczenie do którego przygotowywałam się przez te kilka wieków. Dusza za dusze. Wiedziałam że to moje ostatnie wcielenie i że to ostatnie chwile na ziemi. Zostawiałam tu moich najbliższych. Wiedziałam to wszystko i bałam się tego. Ale jedna rzecz była pocieszająca "Będą bezbieczni". Gdybym została tu dłużej Upadli mogliby ich zabić. 
- Widzę twój strach Amelio - Chłopak w mgnienu oka znalazł się przy mnie i wyszeptał te słowa wprost do mojego ucha. 
- Nic o mnie nie wiesz a mój strach nie jest nagrodą dla ciebie.
   Spojrzałam w jego, czarne jak smoła, oczy, które na przemian stawały się ognisto czerwone. Patrzył się na mnie wzrokiem który mógłby zabijać. Nie bałam się już. Te oczy nasilały we mnie gniew. 
"Gniew podwaja siłe, strach nam ją odbiera"
 - Zastanów się nad tym czy tego chcesz. Możesz zgubić swoją dusze u moją. Wystarczy jedno słowo a znów będziemy razem. Na zawsze... - czułam jego zimny oddech na moim karku. Przeszły po mnie ciarki. Niebyły to ciarki strachu lecz zimna które nagle mnie ogarnęło.
- Nigdynie będziemy razem! Zmieniłeś całe moje życie! Przez ciebie jestem tą bestią która wysysa z ludzi dusze. Nie chce być nią! Przez ciebie straciłam przyjaciół i osobę którą pokochałam najbardziej na świecie.
 - Zapomnij o nim.. - kusił - To mnie kochasz.. - Musnął wargami płatek mojego ucha.
- Nie! - krzyknęłam próbując uwolnić się z uścisku demona. Stanęłam przed nim. Z moich oczu mógł wyczytać wściekłość która ogarnęła całe moje ciało i zaczęła pozbawiać mnie nad nim kontroli. Dobrze wiedział co robi. Jeśli wściekłość się nasili, demon który we mnie drzemie stanie się silniejszy i zgasi moc anioła. Jeśli to się stanie, będę bezsilna wobec zła.
- Przecież wiesz że mnie nie pokonasz.
- Dobro zawsze wygrywa. Co ty bajek nie oglądasz?
   Zobaczyłam jak zbiera w sobie siłe. Teraz zaczęłam się bać ale starałam się tego po sobie nie pokazać bo gdyby ON to zobaczył, byłabym na przegranej pozycji.  Poczułam ból spowodowany uderzeniem. Mój policzek zrobił sie siny ale pobolał tylko chwile. Ból psychiczny nie mógł dorównać temu fizycznemu nawet w najmniejszym stopniu.
-To koniec - wyszeptałam






"Harry"
Biegłem przez las najszybciej jak mogłem. Stasznie się o nią bałem.. A co jeśli nie uda mi się z nią porozmawiać?! Nigdy sobie tego nie wybacze! Wbiegam na plaże i oślepia mnie słup ognia który (jak mi się wydawało) łączył niebo z ziemią.. Po chwili nie było go już a niebo w jednej sekundzie ściamniało. Wstałem i zacząłem biec tam.. Ktoś leżał na piachu..
"Błagam! Niech to będzie ona!"
"Lia"

  Stałam na plaży w dłoni ściskając sztylet. Z każdej części mojego ciała sączyła się krew która drobnymi kropelkami spadała na piasek, który wydawał się zatrzymać na tą chwile i oczekiwać na dalsze zdażenia.
Spojrzałam na chłopaka. Śmiał się. Dla niego zadawanie bólu było przyjemnością.
"Dlaczego?" - pomyślałam
Nie namyślając się długo podbiegłam do niego i prawie wbiłam mu ten kawałek metalu w serce ale oj w porę mi go wytrącił.
-Nie umiesz przegrywać? - syknął z taką wściekłością której nigdy u niego nie widziałam - I to dlatego zadajesz ból sobie i mnie?
-To co ludzkie na zawsze będzie ludzkie a to co anielskie będzie anielskie. - wyszeptałam
-Co więc w takim razie będzie moje?
-Śmierć - powiedziałam i strzeliłam w niego z małego rewolweru który trzymałam pod kurtką. Zachwiał się. Już widziałam że to ostatnia chwila jego życia. Wtedy ON wyrwał mi szytlet i pewnym ruchem zadał cios. Na moje szczęście nie trawił w serce tylko brzuch. Upadam.. Nagle słup ognia wystrzelił w strone nieba. Opadam z sił. Czuje jak się wykrwawiam.. To już koniec..

Przepraszam ale ta piosenka pasuje tu najbardziej!

"Harry"
Widze ją! Leży tam. Przyśpieszam.. Jeśli to wogule możliwe..
-Lia! - krzycze i kucam koło niej - prosze odezwij się!
Patrze w jej oczy. Wcześniej były czarne a teraz mają odcień najczystrzego błękitu.
-Harry.. - szepcze cicho. Widać że mówienie sprawia jej ból..
  Jej twarz, zazwyczaj ciepła i pogodna, teraz jest blada i wykończona. Spoglądam na jej brzuch. Krwawi.. Delikatnie wkładam ręke pod jej plecy i unosze ją do góry. Opieram jej głowe na moim kolanie. Widze jak się krzywi. Nawet najmniejszy ruch sprawia jej ból
-Po co tu przyszedłeś? - pyta tak cicho że ledwo słysze
-Musiałem z tobą porozmawiać..
Wtedy dopiero zauważam że pada deszcze. Jakimś sposobem najbardziej trafia właśnie w nią. Zdejmuje marynarke i okrywam ją. Uśmiecha sie delikatnie.
-Nie mamy zbyt wiele czasu..
-O czym ty mówisz?
-Mój czas tutaj.. - robi przerwe - ..się skończył..
-Jakto?
-Pamietasz jak mówiłam ci że musiałam odkupić swoją decyzje? - kiwam głową - No to właśnie jest to.
-Dlaczego nie powiedziałaś że musisz umrzeć?!
-Bo nie musiałeś tego wiedzieć.. - wzdycha ciężko - Skoro za chwile już mnie nie będzie to chce ci coś dać
  Podnosi ręke i ściąga łańcuszek z szyi. Zauważyłem go już wcześnej. Wtedy po koncercie.. Na tym Spotkaniu Po Koncercie..
  Rozchyla moje place które nawet nie wiem jakim sposobem ścisnęły się tworząc pięść. Po chwili zamyka je i spowrotem opiera się o mnie.
-W mojej szufladzie koło łóżka, jest list, a właściwie to jest ich sporo. -śmieje się delikatnie a zaraz po tym kaszle. Poprawiam ją tak aby leżała - Jest tam też jeden dla ciebie.
   Wstrzymuje oddech. Boje się
-Tam wszystko jest wyjaśnione. I.. Mam jeszcze tylko jedną proźbe.. Ostatnią
-Wszystko co chcesz - szepcze
-Kiss me..
  Nie wierze w to co usłyszałem ale robie to o co mnie poprosiła. Pochylam się nad nią. Nie jest mi zbyt wygodnie ale nic nie poradze.
  Powoli się przybliżam. Odgarniam kosmyk jej włosów, który spadł na jej policzek. Zamykam oczy. Dotykam jej warg. Są ciepłe. Zupełnie inne niż reszta jej ciała która jakby już umarła.. Staram się robić to delikatnie by nie czuła bólu lecz chyba mi się to nie udaje. Ciężko oddych. Boje się że zaraz ją strace.
   Po kilku magicznych sekundach tego pocałunku, odrywam sie od niej. Chciałbym żeby jeszcze trwał ale czuje że.. Że ona zaraz zniknie.. Na zawsze.
-Kocham cię - szepcze i bezwiedznie opuszcza głowe na moją ręke
-Ja ciebie też - odszeptuje a łzy zaczynają mi spływac po policzkach. Próbuje je powstrzymać ale to na nic. To znów staram się ją obudzić marząc by to był tyko sen..
I wtedy.. Ona sie rozpływa.. Rozglądam się dookoła. Słysze grzmot. Po chwili niebo, kóre jeszcze 10 minut temu było bezchmurne, przeszywa błyskawica-Harry! - słysze krzyki chłopców. Gdzie ona jest?!
-Spóźniliście się - szepcze i chowam twarz w dłoniach.
W ręce ściskam wisiorek. Ostatnią rzecz jaka mi po nej zostałą. Za sobą słysze szloch reszty i tylko jedna rzecz powstrzymuje mnie przed skonaniem:
"Ona mnie Kocha.."
------------------------------------------------------------------
  NO to musze was przeposić.. Miałam dodać wczoraj ale z przyjaciółkami miałam imprezke sylwestrową. Efekty oczywiście pokaże ale to dopiero jak wszystko zmontuje.. Ale wracjając do bloga. Chce bardzo podziękoać wszystkim którzy czytali ta część. Chciałabym ją zadedykować mojej najlepsze przyjaciółce Paulinie gdyż to ona pokazała mi świat blogów i gdyby nie ona to nie czytalibyście tego opowiadania.. Naprawde to że czytacie mojego bloga jest dla mnie wspaniałe <3
  Kiedy kolejna część?  Myśle że prolog dodam za jakieś 2 tygodnie jak troszke odpocznie. Musze podciągnąć oceny itp.
  Dziś wieczoram, blog dostanie nowy szablon :) A i chce jeszcze powiedzieć że jest na co czekac bo będzie tyle śmiechu! A juz szczegulnie w pierwszysch rozdziałach! (Na ten pomysł wpadła moja przyjaciółka Weronika)
KOCHAM WAS!
PROSZE ABY KAŻDY KTO CZYTAŁ TEGO BLOGA, ZOSTAWIŁ KOMENTARZ POD TYM POSTAM! CHCE ZOBACZYĆ ILE WAS JEST!!!
Ps. Piszcie do mnie na alexglina@op.pl. Czekam!!!
Alex :***

12 komentarzy:

  1. Kobieto kolejny rozdział genialny. Smutne zakończenie. Jak pewnie sie domyslasz czytałam to z paczka chusteczek jeszcze na żadnym twoim rozdziale tak nie ryczalam :'(
    PS: nie ma za co dziękować bez ze mnie tez byś kiedyś zaczela czytac blogi. Dziękuje za dedykacje
    KOCHAM CIĘ :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeju! Jakie to było piękne! Chciałabym ci tyle powiedzieć, ale przecież nas nie opuszczasz. Po mimo tego, że Lia "umarła" (bo tego pewna nie jestem" to było po prostu cudowne... I co tu dużo mówić? Z niecierpliwością czekam na prolog następnej części :)

    +jak byś mogłą wejść i zstawić np.komentarz :D Ha ha ja naciągara xD

    http://from-hatred-to-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy20:10:00

    Jejku jakie to romantyczne i śliczne !!!
    A tak w ogóle to Lia umarła ?? ^^
    Jestem bardzo ciekawa co będzie w następnej części ;*
    Pozdrawiam ;*
    - Jula ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. rycze rycze i jeszcze raz rycze
    (jaka ja sie wrazliwa zrobiłam)
    do nastepnego ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy13:13:00

    Jej popłakałam się aż *-* Ale Ty grasz na emocjach <33 Kocham To i dlatego to opowiadanie nie jest nudne^^ Czekam na next
    Agaa <33

    OdpowiedzUsuń
  6. Boże, chce mi się płakać, ale obok mnie siedzi moja siostra i jakoś tak mi wstyd. Mogę dać sobie rękę uciąć, że jakbym była sama, to bym ryczała jak bóbr. Kurde, czemu umarła? Jasna cholera, wkurzyłam się. Biedny Harry... Nie no, nie da mi spokoju to opowiadanie. Już nie mogę się doczekać następnej części.
    one-direction-wonderful-story.blogspot.com
    kimberly-gabrielle-and-one-direction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. OOOO łał świetny blog a rozdziały są cudowne
    obserwuję ;)


    Wpadniesz do mnie ? demordie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy18:14:00

    Wspaniały;) Czekam z niecierpliwością na next<33
    Domii

    OdpowiedzUsuń
  9. Dotrwałam do ostatniego momentu tej części .. W epilogu są zawarte chyba wszystkie emocje, bo z wcześniejszych rozdziałów tak jakby uleciały ( nie wiem czy to dobre słowo ). W całej części zauważyłam mnóstwo błędów ortograficznych ale najbardziej skrzywdził mnie humor napisany przez ch ( sorki, to po prostu przykuło moją uwagę). Jest dużo literówek np. "wiecznie GŁODY Naill" - a propos dam ci radę, zawsze przed dodaniem rozdziału czytaj uważnie to co napisałaś, oczywiście nie wszystko da się wychwycić ale wiesz, zawsze coś. Boże, buduje zdania niemal jak Sienkiewicz ( długie ! ). Najbardziej skrzywdziło mnie imię mojego przyszłego męża pisane - Naill ! Nail to paznokieć po angielsku, a imię mojego blondynka pisze się Niall.
    Jeśli chodzi o fabułę: bardzo mi się podoba, jest inna (?). Nie spodziewałam się że, Lia jest demonem, spodziewałam się jakiejś wróżki albo coś w ten deseń.

    PS Sorry, obiecałam dodać komentarz wcześniej ale naprawdę nie miałam siły, ani chęci. Gdybym wtedy próbowała coś napisać wyszłoby "wow, super piszesz idę czytać dalej", a sama takich komentarzy nie lubię więć nie chciałam Cię zasmucać.
    Twoja @NiallNipples_69
    Z bloga nobody-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. dziewczyno!!! ty powinnaś pisać ksiązki po prostu kupiłabym całą serie jestem twoją fanką♥ kocham cię !!! przytym się poprostu popłakałam i chyba nie mam już chusteczek xD

    OdpowiedzUsuń
  11. dziewczyno ty powinnaś pisać książki !!! kupiłabym całą serie , jestem twoją fanką !!! kocham cię ♥♥♥ a przy tym się poprostu poryczałam i nie mam już chusteczek xD

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy17:52:00

    Jezu no po prostu per-fect ♥

    OdpowiedzUsuń